31 maja 2013

Proste ciasto z jabłkami i jagodami Donny Hay.

Jakiś czas temu na fanpage'u Magazynu Kuchennego dowiedziałam się o akcji "Donna Hay - przepisy prosto z Australii" prowadzonej przez autorkę ww. bloga. Zadeklarowałam się, że wezmę udział, no i słowo się rzekło :) Postawiłam na prostotę, ze względu na brak czasu i nie żałuję, bo zdecydowanie: "proste ciasta to najlepsze ciasta" (cytując moją Mamę :)) Robi się je 5 minut (!), piecze ok. 40, czyli w niecałą godzinę mamy pyszne ciasto dla gości, którzy powiedzieli, że będą.. za godzinę :) Jeśli więc lubicie jabłka i jagody (można użyć też samych jabłek albo jagód) i zbliżający się wielkimi krokami goście też, to ciasto Donny będzie idealne :)
Jest to moje pierwsze spotkanie z przepisami Donny, ale na pewno nieostatnie, bo jej książki, magazyny i strona to skarbnica pyszności :) Dziękuję tym samym autorce bloga MK, za zorganizowanie akcji! :)

P.S Przy okazji tego posta, na dole pod przepisem, odpowiadam na pytania - dziękuję za aż 4(!) nominacje do Libster Blog Award - jest mi bardzo miło :)


Składniki (tortownica ok. 20 - 22 cm):
  • 225 g (1½ szklanki) mąki
  • 1½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 165 g (¾ szklanki) drobnego cukru (dałam 150 g zwykłego)
  • 125 g masła, bardzo miękkiego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 jajka
  • 125 ml (½ szklanki) mleka
  • 1 nieduże jabłko, bez środka, pokrojone w półksiężyce
  • ¾ szklanki jagód lub borówki amerykańskiej
  • 2 łyżki brązowego cukru
Rozgrzej piekarnik do 165ºC.
Mąkę, proszek do pieczenia, cukier, masło, ekstrakt waniliowy, jajka i mleko wymieszaj mikserem do połączenia się składników. Masę przełóż do tortownicy lekko posmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch połóż plasterki jabłek, posyp je jagodami i brązowym cukrem.
Piecz około 45 minut, do momentu, kiedy patyczek będzie wychodził suchy. Po upieczeniu zostaw w foremce na kwadrans.

Smacznego! :)

Donna Hay - przepisy prosto z Australii

Zasady:

“Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”



1.  Co dla Ciebie znaczy zdrowa dieta/zdrowe odżywienie się? 
Jemy domowo, ekologicznie i nietłusto.
2. Twój "żywieniowy grzech", którego nie jesteś w stanie zwalczyć?
Zdarza mi się jadać w fast foodach (wiem, wiem, że nie powinnam.. ;))
3. Eksperymentujesz w kuchni, czy raczej ściśle opierasz się na przepisie?
I jedno, i drugie :)
4. Wolisz jeść zdrowo czy pysznie, a może udaje Ci się to łączyć? 
Staram się to łączyć, choć nie ukrywam, że często wygrywa pysznie :)
5.  Twój szybki sposób na "głoda" to..? 
Owoc, jogurt.
6. Czy na przykład za 5 lat będziesz prowadzić swojego bloga?
Mam nadzieję, że tak :)
7. Czy kupując produkty spożywcze zwracasz uwagę na ich skład (czytasz ich etykiety)?
Staram się.
8. Kawa czy herbata?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.. :) nie wyobrażam sobie życia bez obu :)
9. Twoja kulinarna podróż życia to..? 
Włochy, smak prawdziwej pizzy.. :)
10.Twój ulubiony smak to..?
Słodki :)
11. Ser czy mięso?  
Mięso.

Pytania od Follow the Taste

1. Skąd czerpiesz inspirację do gotowania? 
Książki, czasopisma, internet.
2. Co nakłoniło Cie do prowadzenia bloga?
Chęć dzielenia się przepisami z innymi i stworzenie swojego kulinarnego archiwum.
3. Jaka/Dokąd była Twoja najlepsza podróż kulinarna?
Włochy.
4. Dokąd najchętniej chciałabyś pojechać?
Paryż.
5. Wolisz dania słodkie czy słone? 
Słodkie.
6. Jakie blogi kulinarne najchętniej odwiedzasz i czego na nich szukach (inspiracje, przepisy, określona tematyka?)
To bardzo długaa lista :) Bardzo lubię oglądać zdjęcia innych blogerów :)
7. Czy są jakieś potrawy których nie odważyłaś się zrobić u siebie w kuchni (np. ze względu na poziom trudności) a bardzo je lubisz?
Raczej nie :)
8. Twoja ulubiona kuchnia?
Rodzima, włoska.
9. Czy jest jakieś danie/składnik które bardzo nie lubisz?
Orzeszki arachidowe, sałata.
10. Twoje ulubione danie?
Nie mam jednego, konkretnego :)
11. Bez jakich składników nie wyobrażasz sobie gotowania?
Drożdże!!! :)


Pytania od Sosny
1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogiem?
Przeglądałam inne i postanowiłam mieć swój, przy okazji tworząc swoje archiwum "tego co już zrobiłam".
2. Co w życiu sprawia Ci największą frajdę?
Pieczenie :)
3. Za czym tęsknisz najbardziej?
Chyba za niczym.
4. Plaża, góry czy Mazury?
Góry.
5. W jaki sposób lubisz spędzać wolny czas? 
Spacer, książka, kuchnia.
6. Boże narodzenie w Polsce czy zagranicą?
Trudno powiedzieć.
7. Jaki kraj chcesz odwiedzić najbardziej?
Francję.
8. Jedziesz w podróż, z której prędko nie wrócisz. Jakie 3 rzeczy zabierasz ze sobą?
Telefon, laptop, aparat.
9. Ulubiona bajka z dzieciństwa to…
"Kubuś Puchatek".
10. Jak deser, to…
Tiramisu.
11. Znalazłeś/aś kiedyś czterolistną koniczynę?
Niestety nie.

Pytania od Simply Delicious
 
1. Ostatni przepis, który wypróbowałaś..
Ten, który jest powyżej :)
2. Jakie znane osoby zaprosiłabyś na przygotowaną przez siebie kolację i dlaczego?
Duet Prokop&Wellman - na pewno byłoby ciekawie i wesoło :)
3. Jaki jest Twój ulubiony rodzaj kawy, herbaty i dlaczego?
Latte, mała czarna z kawiarki, bo po prostu kocham kawę :)
4. Czy jakiś aspekt blogowania Cię zaskoczył?
Nie.
5. Na co przeznaczyłabyś wygraną w loterii?
Podróże, dom.
6. Jakie miasto, kraj warto odwiedzić?
Pragę, bo jest po prostu piękna :)
7. Jedno danie jedzone do końca życia:
Pizza.
8. Jak spędzasz wolny czas?
Spacer, książka, kuchnia.
9. Jaką książkę kulinarną polecasz?
Aktualnie bardzo podoba mi się "Mała paryska kuchnia" Rachel Khoo.
10. Masz ukryty talent?
Nie.
11. Opisz swój blog jednym zdaniem.
Po prostu Moja Radosna Kuchnia :)


Ja nominuję:
  1. Fabrykę Kulinarnych Inspiracji
  2. Dzień Dobry Agatko!
  3. Food&Girls
  4. Kuchnię Smakoszy
  5. Chochliki Kuchenne
  6. AZgotuj! 
  7. uwielbiamy
  8. BasJulowe pasje
  9. Breakfast's Time!
  10. Relish it
  11. Gotowanie niezbyt pracowitej
Pytania:
  1. Ulubione ciasto?
  2. Kulinarny autorytet?
  3. Na śniadanie: Jajecznica czy owsianka?
  4. Jaki kraj chcesz odwiedzić najbardziej?
  5. Ostatni przepis, który wypróbowałaś?
  6. Morze, góry czy Mazury?
  7. Czy jest jakieś danie/składnik, którego bardzo nie lubisz?
  8. Pizza/spaghetti?
  9. Wolisz zimę czy lato? Dlaczego?
  10. Jaką książkę kulinarną polecasz?
  11. Wyobrażasz sobie życie bez Internetu?

28 maja 2013

Murzynek (Ambasador).

Łucja, (od której mam przepis) nazywa go Ambasadorem, a ja mówię na niego Murzynek :) Ciasto starsze ode mnie, klasyczne i wszystkim bardzo dobrze znane. Dla wielu to smak dzieciństwa, wspomnienia. Ja, w głowie mam obraz dużej, prostokątnej blachy stojącej na stole, w kuchni u mojej cioci, a w środku ON - pachnący i słodki. Wtedy nie liczyło się ilości zjedzonych "prostokącików" :) Było po prostu pysznie i prosto, bez kremów i innych "udziwnień". Zajadaliśmy się nim wszyscy i do dziś go wspominamy. Nie wezmę przepisu, nie będę próbowała odtworzyć tamtego smaku - niech zostanie niepowtarzalny. Dziś jest ten, też wyjątkowy, będę do niego wracać :)


Składniki (tortownica 24 cm):
  • 250 g margaryny
  • 4 łyżki kakao 
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 4 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • olejek waniliowy (u mnie 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 kieliszek rumu (pominęłam)
Margarynę, mleko, cukier i kakao podgrzać w rondelku do rozpuszczania i połączenia wszystkich składników. Masę wystudzić, odlać pół szklanki na polewę. Do pozostałej masy dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, żółtka, aromat (zastąpiłam ekstraktem waniliowym). Wymieszać.
Z białek ubić sztywną pianę i delikatnie dodać ją do całości. Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni, ok 45 minut. Do suchego patyczka. 
Odłożoną polewę łączymy z kieliszkiem rumu (zrobiłam bez). Wierzch ostudzonego ciasta po nakłuwać wykałaczką i polać polewą.
Smacznego :)

25 maja 2013

Crumble rabarbarowe.

Szybki, prosty deser podawany lekko wystudzony, z kulką lodów lub łyżką bitej śmietany. Autorką przepisu jest niezawodna Nigella :) Zrobiłam go z połowy porcji, składników wystarczyło na 3 kokilki (na tyle podaję przepis). Każdy dostał po jednej porcji, nie było dzięki temu wyrzutów sumienia, że za dużo, że pójdzie w boczki, a zresztą czym tu się przejmować: to przecież tylko rabarbar i kruszonka :) Zapraszam zatem na ten pyszny, angielski wypiek :)

Źródło: Moje Wypieki
Składniki (3 sztuki):

  • 2 długie, łodygi rabarbaru pociętego w 1 cm kawałki
  • 25 g cukru
  • 1/2 łyżki masła
  • 1/2 łyżki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej

Na crumble:

  • 75 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (można dodać, ale nie trzeba)
  • 55 g zimnego masła w kawałkach
  • 1,5 łyżki cukru waniliowego lub zwykłego
  • 1,5 łyżki cukru demerara

Pokrojony na centymetrowe kawałki rabarbar wrzucić do garnka z cukrem, masłem, wanilią i skrobią. Całość wymieszać i podgrzewać na małym ogniu przez około 5 minut - do momentu, gdy masło się roztopi, a całość będzie apetycznie różowa. Przełożyć wszystko do formy; jeśli forma nie jest szczelna, lepiej uszczelnić ją folią aluminiową.

Mąkę i proszek do pieczenia wsypać do naczynia, dodać schłodzone i pokrojone w kostkę masło i rozetrzeć je z mąką. Ciasto powinno przypominać kruszonkę. Wsypać cukry, widelcem wymieszać je z ciastem. Masę z rabarbarem posypać powstałą w ten sposób kruszonką.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 35- 45 minut do złocistego brązu. Może się zdarzyć, że trochę rabarbarowego soku wypłynie na kruszonkę. Przed podaniem ochłodzić przez około 15 minut.

I rabarbar, i crumble można przygotować wcześniej, natomiast nie łączyć ich razem aż do momentu, gdy chcemy całość zapiec.

Podawać z budyniem, bitą śmietaną lub lodami waniliowymi.

Smacznego :)


22 maja 2013

Maślankowe ciasto rabarbarowe.

Jedno z moich ulubionych. Mam ten przepis od kliku lat, w zeszycie, spisany z bloga Majanki. Zastąpiłam tylko kruszonkę cukrem pudrem i jest idealnie. Nie mogło go tu zabraknąć, bo robię je zawsze w trakcie trwania sezonu rabarbarowego :) Najlepiej smakuje ze szklanką schłodzonego kompotu z rabarbaru - bo w końcu jak szaleć, to szaleć ! :) 

 
Składniki (forma średnica ok. 24 cm) - wszystkie muszą być w temp. pokojowej:
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego
  • 3 jajka
  • 1 szklanka maślanki
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
+ 3 łodygi rabarbaru - oczyszczone, pokrojone w plasterki i wymieszane z 2 łyżkami cukru pudru

Cukry mikserem ucieramy z jajkami na puch. Dodajemy płynne składniki: maślankę, olej i ekstrakt waniliowy. Dalej miksujemy. Następnie stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wylewamy ciasto do formy (wcześniej natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia), układamy na cieście odsączony rabarbar. Pieczemy ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy na kratce. Wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego! :)

I w wersji bez cukru pudru :)

19 maja 2013

Muffinki marchewkowe. Światowy Dzień Pieczenia.

19.05.2013, Światowy Dzień Pieczenia, to znaczy, że dziś wszyscy "ciastopieczenioholicy" od rana siedzą w swoich królestwach i wypiekają. Od ciastek, przez muffinki, serniki, do tortów. Wybieraliśmy ze stu pozycji, w zależności od umiejętności i ochoty na dane ciasto na stronie wydarzenia World Baking Day. Ja postawiłam na pozycję nr 27, czyli Muffinki kokosowo - marchewkowe, z przepisu niemieckiej blogerki Danieli Klein. I nie zawiodłam się, wybór był trafny, muffinki przepyszne, wprawdzie bardziej odpowiednie na sezon wypieków Bożonarodzeniowych, niż na majówkę (przynajmniej u mnie wywołują świąteczny nastrój :)), ale i tak serdecznie polecam :)


Składniki (10 dużych muffinek):

  • 300 g marchewki
  • 50 g masła
  • sok z połowy pomarańczy + odrobina otartej skórki
  • 4 jajka
  • 150 g cukru
  • 100 g mąki
  • 8 g proszku do pieczenia
  • 150 g orzechów laskowych
  • 50 g wiórków kokosowych
 Lukier:
  • 125 g cukru pudru
  • sok z połowy pomarańczy
Formę do muffinek wypełniamy papilotkami. Obrać i zetrzeć marchewki. Roztopić masło w rondelku na kuchence i odstawić. Zmielić / posiekać orzechy laskowe.
Sparzyć pomarańczę w gorącej wodzie. Przekroić na pół, wycisnąć sok z połowy pomarańczy. Zetrzeć odrobinę skórki pomarańczowej. Drugą połowę odkładamy do lukru. Oddzielić białka od żółtek. Ubić pianę z białek i stopniowo dodawać do niej cukier. Następnie stopniowo zmiksować żółtka i masło z pianą z białek oraz sokiem pomarańczowym.
Wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, orzechy laskowe i wiórki kokosowe. Szybko dodać suche składniki i marchewkę oraz skórkę pomarańczową do masy i napełniamy papilotki do 3/4 wysokości.
Pieczemy muffiny w piekarniku nagrzanym do 175°C  przez 45-50 minut (można sprawdzić, czy muffiny są gotowe, wtykając szpikulec w środek jednego z nich, jeśli jest czysty – ciastko jest upieczone, ja swoje piekłam ok. 40 min). Pozostawić muffiny do ostygnięcia w formie na kratce do studzenia.
Wymieszać cukier puder z sokiem pomarańczowym. Na koniec rozłożyć lukier na wystudzone babeczki.





18 maja 2013

Kompot rabarbarowy.

Za oknem słońce, ciepło, potrzebujemy orzeźwienia (nie tylko w postaci wiatru ;)), więc jeśli pieczecie właśnie jakieś ciasto z rabarbarem i macie jeszcze kilka łodyg pod ręką, to zróbcie pyszny kompot :) Gwarantuje, że nie kupicie takiego napoju w żadnym sklepie ;)

Składniki:
  • 1,5 - 2 l wody
  • 4 - 5 łyżek cukru trzcinowego (mniej lub więcej, w zależności od upodobań i "kwaskowości" rabarbaru)
  • 3 - 4 długie łodygi rabarbaru, oczyszczonego i pokrojonego w kawałki
  • 1 jabłko, obrane, pokrojone na ćwiartki
  • garść truskawek, malin lub mrożonych jagód
  • kilka listków mięty
Wodę gotujemy z cukrem. Rabarbar i jabłko wrzucamy do gotującej się wody. Gotujemy kilka minut, aż owoce się rozpadną, na koniec dodajemy truskawki, maliny lub mrożone jagody oraz listki mięty. Gotujemy jeszcze przez chwilę.
Podajemy schłodzony z listkami mięty i ew. kostkami lodu :)

Smacznego ! :)

16 maja 2013

Tarta rabarbarowa.

Wszystko kręci się wokół rabarbaru, bo trzeba go wykorzystać dopóki jest! :) Odkąd się pojawił, na jego widok w sklepie mam już gotowy plan, jak go wykorzystać :) Nie będę Was zamęczać już ciastem drożdżowym, teraz czas na kruche i to nie byle jakie, bo z przepisu mistrza Hermé (ostatnio moją bibliotekę zasiliła jego książka "Desery od najprostszych po wykwintne"). Jest cieniutkie i delikatne, bez grama cukru. Do tego kwaskowaty rabarbar i słodka, lekka jak chmurka beza. Bierzcie po kawałku (liczba ograniczona) i poczujcie się jak w paryskiej kawiarni :) Bon appétit! :)


Składniki:
  • 95 g masła o temp. pokojowej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 25 ml zimnego mleka pełnotłustego lub wody
  • 125 g mąki
Masło pokroić na bardzo małe kawałki i włożyć do miseczki. Rozgnieść drewnianą szpatułką i lekko utrzeć. Do drugiej miseczki wlać mleko (lub wodę), dodać sól i mieszać, aż sól się rozpuści. Płyn stopniowo połączyć z masłem, ciągle mieszając drewnianą szpatułką. Mąkę przesiać przez sito. Stopniowo dodajemy mąkę do masy maślanej, mieszamy, aż składniki się połączą. Ciasto przekładamy na stolnicę i wygniatamy wewnętrzną  stroną dłoni, lekko je przesuwając. Brzegi zagarnąć do środka. Wygniatać, aż ciasto będzie gładkie. Uformować kulę i lekko spłaszczyć dłonią. Zawinąć w folię spożywczą, włożyć do lodówki na 2h.
Schłodzone ciasto wałkujemy i wykładamy nim formę do tarty. Nakłuwamy widelcem. Wykładamy folią aluminiową i obciążamy ciasto fasolą. Podpiekamy przez 15 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Po wyjęciu zdejmujemy fasolę z folią.

Nadzienie i beza:
  • 3 łodygi rabarbaru (oczyszczony, pokrojony w plasterki)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 3 białka
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
Rabarbar zasypujemy cukrem pudrem. Odstawiamy. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Stopniowo dodajemy cukier, aż beza będzie lśniąca.
Rabarbar odsączamy wykładamy na podpieczone ciasto. Pieczemy 10 - 12 min. Wyjmujemy ciasto i wykładamy bezę. Pieczemy aż do zarumienienia bezy. Tartę podajemy na ciepło lub schłodzoną.

Smacznego! :)


14 maja 2013

Drożdżowki z ricottą, rabarbarem i truskawkami.

Była klasyczna drożdżówka z rabarbarem, ale po głowie chodziło mi też coś innego: wersja "wyjściowa". Do szkoły, pracy, na piknik. Taka, którą można zapakować do torby lub koszyka i zjeść, gdy zaatakuje "mały głód", albo po prostu mamy "spadek cukru" :) Najlepiej jeszcze żeby była z serem, ale nie tradycyjnie - z twarogiem, tylko z ricottą. No i nie może zabraknąć rabarbaru, nieśmiało z serka może wyłonić się też truskawka, zapowiadając, że wkrótce to ona zdominuje wszystkie wypieki :) 

Myśli stały się faktem, nie potrzebowałam dużo czasu żeby zrealizować swój plan, wystarczyło jedno wolne popołudnie, wypad do sklepu i proszę! :) Drożdżowe, lekko kremowe nadzienie i owoce wiosny oraz nadchodzącego lata :)


Składniki (10 dużych drożdżówek):
  • 15 g świeżych drożdży
  • 1,5 szklanki letniego mleka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 50 g rozpuszczonego i ostudzonego masła
  • 500 g mąki pszennej
  • szczypta soli
+ jedno roztrzepane jajko do posmarowania

Robimy rozczyn z drożdży, 1 łyżeczki cukru, 0,5 szklanki mleka i 1 łyżki mąki. Odstawiamy, aż "ruszy".
Do miski wsypujemy mąkę, sól, cukier, dodajemy jajka i resztę mleka oraz wyrośnięty rozczyn. Mieszamy drewnianą szpatułką do połączenia składników, stopniowo dodajemy masło. Wyrabiamy ciasto ręką, aż będzie gładkie i elastyczne. Ciasto wkładamy do obsypanej mąką miski i odstawiamy na ok. 1 h lub do podwojenia objętości. W tym czasie przygotowujemy nadzienie.

Nadzienie: 
  • 250 g ricotty
  • 2 żółtka
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2 - 3 łodygi rabarbaru (oczyszczonego i pokrojonego w plasterki)
  • kilka truskawek pokrojonych na ćwiartki lub połówki
Rabarbar przygotowujemy wcześniej: zasypujemy go 3-4 łyżkami cukru pudru (jeśli jest bardzo kwaśny dajemy więcej) i odstawiamy na ok. godzinę aż puści sok, odsączamy. Ricottę rozgniatamy w miseczce widelcem, dodajemy żółtka i cukier puder do smaku.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat. Formujemy wałek i dzielimy ciasto na 10 równych części. Formujemy placuszki. Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na niej nasze drożdżówki. Dnem szklanki "umoczonym w mące" robimy dołki w drożdżówkach. Do każdego wkładamy po 2 łyżki nadzienia serowego, kilka plasterków rabarbaru i połówce lub ćwiartce truskawki. Brzegi drożdżówek smarujemy roztrzepanym jajkiem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez ok. 30 - 35 min, jeśli będą się zbyt rumienić zmniejszamy temp. do 160 stopni. Studzimy na kratce.

Smacznego! :) 


Czas na piknik z home&you - półmetek!

12 maja 2013

Mojito Panna Cotta.

Proszę Państwa pakujemy walizeczki, zabieramy tylko letnie ciuszki i lecimy na wakacje! :) Pogoda nas nie rozpieszcza, więc trzeba się "ewakuować" :) Najlepiej do ciepłych krajów, gdzie pod palmami będziemy sączyć drinki z palemką, tudzież z parasolkami ;) ALE co ja mówię..? Jakie drinki?! Niee! Będziemy zajadać Mojito Panna Cottę! :) Tak więc bierzemy leżaczek, okularki przeciwsłoneczne i jemy! ;)

A teraz słowo o tym co jemy: kubański drink, zamknięty we włoskim deserze. Skąd ten pomysł? Firma Winiary wypuściła na rynek kolorowe galaretki, w tym m.in. zieloną, o smaku Mojito, postanowiłam więc zrobić coś z jej udziałem (i przy okazji wziąć udział w konkursie :)) - użyłam jej do dopełnienia deseru. Wyszło świetnie, letnio i orzeźwiająco - to dzięki dodaniu białego rumu, który jest bazą drinka. Polecam wypróbowanie tej nieco egzotycznej wersji słynnego, włoskiego deseru :) !


Składniki (4 porcje po ok. 200 ml):
  • 300 ml śmietany 30 lub 36% (użyłam 30)
  • 200 ml mleka 3,2%
  • 50 ml rumu
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • kilka listków mięty
  • 1 opakowanie galaretki Winiary o smaku Mojito
+ mięta, skórka otarta z limonki, cukier trzcinowy do dekoracji  

Żelatynę rozprowadzamy w 1/2 szklanki gorącej wody. Dokładnie mieszamy, aż się rozpuści - odstawiamy. Śmietanę i mleko wlewamy do garnka, dodajemy cukier i gotujemy na małym ogniu, aż do rozpuszczenia cukru. Dodajemy rum i miętę - gotujemy na małym ogniu, aż mieszanka się zagotuje. Wyławiamy miętę. Rozpuszczoną żelatynę wlewamy do mieszanki, dokładnie mieszamy, żeby płyny dobrze się połączyły. Rozlewamy do naczyń. Odstawiamy naczynia w chłodne miejsce (nie do lodówki) na ok. 1 h, następnie przykrywamy folią spożywczą i wkładamy desery do lodówki.
Przygotowujemy galaretkę wg. instrukcji na opakowaniu. Kiedy galaretka wystygnie i zacznie delikatnie "tężeć" rozlewamy ją do naczyń w których mamy deserki (będzie ich podstawą) - UWAGA: panna cotta musi być już dość dobrze "ścięta", żeby można było wylać na nią galaretkę (ja zrobiłam to po ok. 2,5 h od rozlania panna cotty do naczyń). 
Tak powstały deser chłodzimy jeszcze przez 2-3 h lub najlepiej przez całą noc.
Wyjęcie deseru z naczyń  ułatwimy sobie poprzez włożenie naczynia na chwilę do gorącej wody. Następnie deser "ląduje" na talerzyku :)
przyozdabiamy skórką otartą z limonki, szczyptą cukru i listkami mięty.

Smacznego! :)  

9 maja 2013

Bajgle. Światowe Wypieki Śniadaniowe.

Okrągłe, z dziurką, zna je pewnie każdy kto chociaż raz był w Krakowie :) Tak, tak to bajgle, chociaż może wyglądają niepozornie, bo dziurka trochę za mała (kciuk kobiecy jest jednak sporo mniejszy od męskiego.. ;)), ale to naprawdę one, smakowite, zaparzane bułeczki z sezamem i z makiem, co kto woli :) Historia mówi, że to wypiek wynaleziony właśnie w grodzie Kraka, aczkolwiek chodzą też słuchy, że to podarunek z Wiednia :) Bardziej niż u nas znany w Stanach, zjecie go na pewno na Manhattanie :) Dlatego też cieżko mi określić czy to polski czy amerykański wypiek śniadaniowy, a może po prostu się podzielimy? Przecież i tak śniadania jemy o innej porze.. :) Wkraczamy więc na światowe, śniadaniowe ścieżki :)


Składniki (8 - 12 bajgli):

  • 2 łyżeczki suchych drożdży 
  • 2 łyżeczki cukru 
  • 1,5 szklanki ciepłej wody 
  • 500 g mąki pszennej (użyłam typ 650)
  • 1,5 łyżeczki soli 
  • 1 łyżka miodu
  • sezam do posypania 

W misce łączymy wszystkie składniki (poza miodem i sezamem) i zagniatamy ciasto, ręcznie lub mikserem z hakiem do wyrabiania. Ciasto zagniatamy do momentu, aż będzie elastyczne i zacznie odklejać się od dłoni. Jeśli jest za luźne, wsypujemy trochę mąki, jeśli za suche - wlewamy odrobinę wody. Dzielimy ciasto na 8-12 części i kładziemy je na blasze wyściełanej pergaminem. Przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy na 45 minut, aby bułki wyrosły. W dużym garnku zagotowujemy wodę z miodem. Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. Z kawałków ciasta formujemy kulki, w każdej kciukiem robimy dziurkę. Wrzucamy do wrzącej wody po dwa bajgle, wyławiamy je, gdy wypłyną na powierzchnię. Osączamy na ręczniku papierowym, przekładamy z powrotem na blachę, oprószamy sezamem i pieczemy przez 15 minut. 
Gotowe studzimy na kratce.

Smacznego! :)

6 maja 2013

Placek maślano - drożdżowy z rabarabarem.

Jest, pojawił się, zaczął się na niego sezon i będzie bardzoo smacznie, tak, tak - rabarbar. Dorwałam i nie zawahałam się go użyć :) Oczywiście na pierwszy ogień musiało pójść ciasto drożdżowe, ulubione, najlepsze, pachnące itd. aż zabraknie przymiotników opisujących uwielbienie.. :) W zestawieniu z rabarbarem te wszystkie przymiotniki nabierają podwójnej mocy! :) A jak dodacie do tego kruszonkę.. to już lepiej nie pisać, domyślcie się jak to smakowało :) Sezonowo, wiosennie, owocowo, czyli kolejna, dodatkowa porcja przymiotników no i jeden czasownik: rozpływa się w ustach :)


Składniki:

Ciasto:
  • 25 g świeżych drożdży
  • 50 g cukru
  • 110 ml letniego mleka
  • 250 g mąki pszennej
  • 40 g rozpuszczonego i ostudzonego masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • ok. 0,5 kg rabarbaru oczyszczonego i pokrojonego w kostkę
Z drożdży, połowy mleka, łyżeczki cukru i łyżki mąki robimy rozczyn. Odstawiamy na ok. 15 min aż ruszy. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy sól, cukier i jajko, wlewamy rozczyn, resztę mleka i masło. Wyrabiamy energicznie ciasto, aż pojawią się pęcherze powietrza. Wykładamy do oprószonej mąką miski i odstawiamy do podwojenia objętości.
Po wyrośnięciu jeszcze przez chwilę wyrabiamy ciasto, rozwałkowujemy je na blacie oprószonym mąką i wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Nakłuwamy widelcem i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na ok. 10 - 15 min, w tym czasie robimy kruszonkę.

Kruszonka:
  • 25 g zimnego masła
  • 50 g mąki
  • 30 g cukru
Z podanych składników wyrabiamy kruszonkę. Regulujemy jej kruchość poprzez dodawanie mąki gdy jest zbyt miękka lub masła gdy zbyt zbita. Na wyrośnięte ciasto wykładamy rabarbar i posypujemy ciasto obficie kruszonką. Pieczemy ok. 40 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, po ok. 20 min zmniejszamy do 160. Studzimy na kratce.

Smacznego! :)

2 maja 2013

Rafaello.

Witam Was Majowo :) Maj to miesiąc szczególnych, rodzinnych okazji. Są to uroczystości podczas których chcemy poczęstować najbliższych wyjątkowymi smakołykami. Delikatnym i pysznym ciastem jest rafaello - połączenie biszkoptu i delikatnej kokosowo - śmietankowej chmurki, z dodatkiem białej czekolady, które można podać też w formie eleganckiego tortu :) Cały ten wstęp zabrzmiał jak telewizyjna reklama jakiejś znanej cukierni, gdzie po eleganckim torcie powinen być dopisek "który też u nas kupicie" ;)  Broń Boże nie namawiam Was w ten sposób do kupna ciasta w cukierni, wręcz przeciwnie, zróbcie je i zaskoczcie teściową, mamę i ciocię Jankę, pokażcie, że jesteście Słodkimi Królowymi swoich kuchni! :)


Składniki (blacha o wymiarach 29x23 cm):

Biszkopt rzucany (Moje Wypieki):
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej 
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wykładamy tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. W tym czasie przygotowujemy krem.


Uwaga: boki biszkoptu oddzielać nożykiem od formy dopiero jak biszkopt będzie  wystudzony.

Krem Rafaello:
  • 1/2 litra śmietany 36%
  • 2 tabliczki białej czekolady (200 g)
  • 2 śnieżki
  • 70 g wiórków kokosowych + ok. 30 g do dekoracji i ew. kulki Rafaello
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, odstawiamy do wystudzenia. Śmietanę ubijamy mikserem na wysokich obrotach razem ze śnieżkami, stopniowo dodajemy wystudzoną czekoladę. Na koniec do powstałego kremu dodajemy wiórki. Wstawiamy do lodówki.
Wystudzony biszkopt wyjmujemy z formy i przekrawamy na dwie części. 
Przygotowujemy poncz do nasączenia: ok. 1/2 szklanki przegotowanej wody, łyżeczka cukru i łyżeczka ekstraktu waniliowego. Nasączamy oba blaty. 
1/2 część kremu wykładamy na 1 blacie i rozprowadzamy szpatułką. Przykrywamy drugim blatem (delikatnie dociskamy). Wykładamy drugą część kremu i dokładnie rozprowadzamy. 
Wierzch ciasta posypujemy pozostałymi wiórkami kokosowymi. Wstawiamy ciasto do lodówki na kilka godzin lub najlepiej na całą noc.

Smacznego! :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...