Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem karpatkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem karpatkowy. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2014

Karpatka.

Najlepsza karpatka jaką jadłam! Calutka blacha zniknęła w 24 godziny od zrobienia :) To zdaje się być rekord w naszym domu :) A to chyba przez to, że najlepsze ciasta wychodzą, gdy robię je spontanicznie, bez większego "namaszczenia". Po prostu wpadł mi do głowy pomysł, żeby zrobić karpatkę, tak "ni stąd, ni zowąd" - chociaż tak sobie myślę, że mały powód jednak był. Mamy styczeń, środek zimy, a śniegu jak nie było tak nie ma, a jako że jestem "zimowa" (urodzona zimą :)), to trochę mi tego białego puchu brakuje i może podświadomie wymyśliłam sobie ośnieżone, górskie ciasto :) Pozostało mi tylko wyjąć stary zeszyt z przepisami babci i mamy, wyszukać literkę "K" i wziąć się za pieczenie. Od dziecka karpatka była moim ulubionym ciastem (to też może spowodowane jest śnieżnym wyglądem, ale przede wszystkim smakiem - to mięciutkie ciasto i rozpływający się w ustach krem.. ;)) i tak już chyba pozostanie, tym bardziej, że odnalazłam na nią idealny przepis :)


Składniki (prostokątna blaszka o wym: 30x24 cm):

Ciasto:
  • 1 szklanka wody
  • 125 g masła lub margaryny
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek
  • szczypta proszku do pieczenia (na czubku łyżeczki)
Wodę i masło zagotowujemy. Zdejmujemy z palnika, dodajemy mąkę z proszkiem i energicznie mieszamy do powstania gęstej, zwartej masy ("kluski"). Odstawiamy w chłodne miejsce do przestudzenia.
Przygotowujemy w tym czasie blachę (lub 2 blaszki jednakowej wielkości): smarujemy masłem i oprószamy mąką.
Następnie ubijamy mikserem całe jajka i stopniowo dodajemy przestudzoną masę cały czas miksując. Gotowe ciasto dzielimy na pół i każdą część rozsmarowujemy na blaszce (masa jest bardzo gęsta, dobrze jest zrobić kilka kleksów z ciasta na blasze i łączyć je ze sobą - ułatwia to pracę :))
Pieczemy każdą część ciasta ok. 30 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Wyjmujemy i studzimy. Przygotowujemy krem.

Krem:
  • 1/2 litra mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 16 g cukru waniliowego
  • 1 łyżka masła
  • kilka kropel aromatu waniliowego lub odrobina ziarenek z wanilii
  • 3 jajka
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 100 g miękkiego masła 
Do garnka wlewamy mleko, dodajemy cukier waniliowy, aromat, łyżkę masła i gotujemy. W tym czasie ucieramy mikserem jajka z cukrem, dodajemy obie mąki i mieszamy. Mieszankę wlewamy na gotujące się mleko. Energicznie mieszamy żeby budyń się nie przypalił i aby nie powstały grudki. Gdy masa się zagotuje, zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy budyń do całkowitego wystudzenia.
Masło ucieramy do białości na puszystą masę, stopniowo dodajmy budyń. Gotowy krem wykładamy na 1 blat i dociskamy delikatnie drugim. Odstawiamy ciasto w chłodne miejsce na 1 - 2 h, przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego! :)



Zapraszam także do obserwowania Happy Kitchen na:  

http://i1316.photobucket.com/albums/t605/Agata_Bielicka/fb_zps5381ab6c.pnghttp://i1316.photobucket.com/albums/t605/Agata_Bielicka/pinterest-icon-flower-red_zps02655f9f.pnghttp://i1316.photobucket.com/albums/t605/Agata_Bielicka/instagram_circle_gray-64_zpsf97bea57.png

10 lutego 2013

Różowe eklerki.

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, większość Pań, a także Panów przegląda Internet w poszukiwaniu przepisów na walentynkowe dania oraz słodkości, bo nie od dziś wiadomo, że nic tak nie działa na człowieka jak dobre jedzenie :) A zwłaszcza te przygotowane przez najbliższą osobę :) Długo zastanawiałam się nad tym co Wam zaproponować - moja lista wciąż nie jest zapięta na ostatni guzik, a dzisiejsze eklerki są opcją bardzo spontaniczną, bo wypatrzoną wczoraj w Country Homes and Interiors - jak je zobaczyłam, to po prostu wiedziałam, że muszę je zrobić i Wam pokazać :) Myślę, że takie mini eklerki będą świetną alternatywą do wszechobecnych walentynkowych pralinek :)

Składniki (na ok. 35 eklerków):
  • 1 szklanka wody
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 150 g mąki
  • 3 jajka
Wodę gotujemy z masłem, cukrem i solą. Gdy mieszanka się zagotuje, dodajemy mąkę - energicznie mieszamy - aż powstanie "kluska". Odstawiamy do przestygnięcia. Następnie miksując dodajemy kolejno po jednym jajku, aż masa będzie gładka i jednolita. Nakładamy masę do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskamy paski (długości palca wskazującego). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 min (aż się zarumienią) - po wyjęciu studzimy na kratce. W tym czasie przygotowujemy krem do wypełnienia eklerków.

Krem:
  • 1,5 szklanki mleka
  • 50 g masła
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklankę mleka gotujemy z masłem, cukrem i cukrem waniliowym. Doprowadzamy do wrzenia. Jajka i pozostałe mleko miksujemy, dodajemy obie mąki. Mieszankę jajeczną dodajemy do gotującego się mleka. Dodajemy ekstrakt waniliowy. Gotujemy, cały czas energicznie mieszając żeby nie powstały grudki. Krem nakładamy do rękawa z okrągłą końcówką, robimy małe dziurki w eklerkach (np. wykałaczką) i wypełniamy je.

Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 4 -5 łyżek gorącej wody
  • odrobina różowego barwnika (na końcu wykałaczki)
+ różowy, błyszczący cukier do posypania eklerków

Puder mieszamy z wodą i odrobiną barwnika - regulujemy gęstość lukru poprzez dosypanie cukru, bądź wody. Gotowe eklerki zanurzamy w lukrze, posypujemy błyszczącym cukrem i odkładamy na kratkę do wyschnięcia.

Smacznego! :)


Krem jest moją wersją kremu karpatkowego ze strony Moje Wypieki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...