Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda różana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda różana. Pokaż wszystkie posty

7 kwietnia 2014

Różany mazurek z białą czekoladą i pistacjami.

Pomysłów na wielkanocne mazurki, jest tyle ile polskich gospodyń. Od kajmakowych, przez czekoladowe, po różane. U mnie w domu prym zawsze wiodły baby i serniki, nie pamiętam żeby na stole gościły mazurki, więc w zbiorze przepisów mamy i babci nie znalazłam na nie żadnych starych, sprawdzonych receptur. Blog skłania jednak do "spotkań" z nowymi smakami i zaczęłam poszukiwania przepisów na mazurki idealne, o tradycyjnych smakach. Przeglądałam nowe oraz archiwalne numery gazet z okresu Wielkanocy, książki, Internet i postanowiłam skusić się na dwa smaki: kajmakowy i różany.
Pierwszy "na tapetę" został wywołany ten drugi :) Konfitura z polskich róż jest idealnym dodatkiem do tego tradycyjnego wypieku. Róże, różyczki, purpurowe i pudrowe, wszystkie chętnie przygarnę, żeby zrobić kolejną konfiturę z ich pachnących płatków :) Nie zastępujcie jej marmoladą, to nie to samo, prawdziwy mazurek wymaga najlepszych produktów, w końcu robi się go tylko raz w roku :) Woda różana jeszcze bardziej wzmocnia smak, biała czekolada nadaje charakterystyczną dla mazurków słodycz, a pistacje? To takie niekłujące, zielone kolce na mojej "róży" :)
Mazurków nigdy u nas nie było, ale myślę, że zacznie się to zmieniać, bo na wypróbowanie czeka jeszcze tyle ciekawych smaków :)


Składniki (1 duży mazurek lub 2 małe):

Ciasto:
  • 175 g mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 100 g zimnego masła lub margaryny
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
Z podanych składników szybko zagniatamy ciasto, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na ok. 1 h.
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta (lub dwóch) na oprószonym mąką blacie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na złoty kolor ok. 15 minut.
Studzimy na kratce. Przygotowujemy masę różaną.

Masa różana:
  • 200 g białej czekolady (użyłam czekolady z chrupkami dla ciekawszego efektu)
  • 4 łyżeczki konfitury różanej
  • 1 - 2 łyżeczki wody różanej
  • 1 łyżka masła
  • 1 - 2 łyżki śmietany  kremówki
  • odrobina różowego barwnika
+ garść obranych i posiekanych pistacji do dekoracji

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z dodatkiem masła, śmietany i wody różanej, aż uzyskamy gładką, lśniącą masę. Dodajemy konfiturę i odrobinę różowego barwnika, mieszamy i wykładamy na kruche ciasto. 
Masę różaną od razu posypujemy posiekanymi pistacjami. Odstawiamy mazurka, aż masa zwiąże.

Smacznego! :)

26 listopada 2013

Angel Food Cake. Anielskie ciasto na białkach z różanym kremem z ricotty.

A gdyby tak na tegoroczne Święta upiec coś innego oprócz tradycyjnego sernika i makowca? :) Coś lekkiego, ale prezentującego się bardzo okazale, coś co będzie na pewno ozdobą stołu, mimo tego, że jest "biszkoptem tylko na białkach" :) Myślę, że "Aniołek", bo tak pieszczotliwie można nazwać to ciasto, zachwyci Waszych gości zarówno wyglądem, jak i smakiem i idealnie wpisze się w klimat Bożego Narodzenia :) Lubię przeglądać zagraniczne strony w poszukiwaniu inspiracji, często napotykam na wyjątkowe cuda, obok których nie można przejść obojętnie. Tak było i tym razem. Angel Food Cake, to ciasto, którego smaku nie można porównać do niczego innego, jest po prostu anielskie. Wywodzi się z Ameryki i jest tam tak popularne, że wymyślono dla niego specjalną formę. Można jednak poradzić sobie bez niej, piekąc ciasto w klasycznej keksówce i nie działa to na minus w kwestii urody Aniołka :) Jest wiele możliwości, jeśli chodzi o zdobienie ciasta, ja postawiam na wiórki, bo wydawały mi się najbardziej anielskie - dodają Aniołkowi skrzydeł! :)

Przepis i wskazówki zaczerpnęłam ze strony Moje Wypieki, inspiracja: Pinterest

Składniki na 1 keksówkę:

  • 3/4 szklanki i 2 łyżki mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 1 szklanka białek (z 7 - 10 jajek w zależności od rozmiaru)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżeczka winianu potasu (cream of tartar) - niekoniecznie*

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

1/3 szklanki cukru mieszamy z mąką, przesiewamy, odkładamy.

W misie miksera umieszczamy białka. Ubijamy na średnich obrotach, do momentu spienienia się białek, przez około 40 - 60 sekund. Dodajemy sól i sok z cytryny. Zwiększamy trochę prędkość i ubijamy do momentu uzyskania prawie sztywnej piany z białek, przez 1,5 - 2,5 minuty. Piana nie może być zbyt sztywna.

Zmniejszymy obroty miksera na najwolniejsze i wolno dosypujemy resztę cukru, cały czas ubijając. Zwiększamy obroty i ubijamy przez chwilę do momentu uzyskania sztywnej piany (i jeszcze raz: nie tak sztywnej, jak przy bezach i nie suchej).

Do powstałej piany w pięciu turach dodajemy przesianą mąkę z cukrem, delikatnie mieszamy szpatułką do połączenia po każdym dodaniu. Białka nie powinny opaść.

Przygotowujemy keksówkę o wymiarach 30 x 11 cm. Formy nie wolno smarować tłuszczem, wysypywać mąką lub wykładać papierem do pieczenia! Keksówka powinna być sucha, by białka mogły się do niej przykleić i by ciasto nie opadło.

Masę białkową przekładamy do formy. Kilka razy surowe ciasto 'przecinamy' nożem w formie (ma to na celu usunięcie dużych pęcherzy powietrza), wyrównujemy.
Pieczemy w temperaturze 180 - 190ºC przez około 45 minut. Ciasto powinno wyrosnąć ponad foremkę, a pod sam koniec pieczenia (10 - 15 minut przed końcem) może opaść do jej poziomu. Może również popękać. Podczas pieczenia nie wolno otwierać piekarnika. Po upieczeniu sprawdzamy, czy ciasto jest wypieczone, wkładając w jego środek patyczek (nie powinno być na nim śladów surowego ciasta).

Ciasto wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce, kładąc je na niej do góry nogami (zapobiega to opadaniu ciasta po upieczeniu). Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Po tym czasie delikatnie szpatułką oddzielamy ciasto od boków formy i lekko stukamy by ciasto oddzieliło się od spodu.

Różany krem z ricotty:
  • 250 g ricotty
  • 200 ml śmietany kremówki (30/36%)
  • 1,5 łyżki wody różanej
+ wiórki kokosowe do posypania (białe lub kolorowe - dowolny kolor możemy uzyskać poprzez dodanie dowolnego barwnika w proszku rozpuszczonego w niewielkiej ilości wody do wiórek - dokładnie mieszamy wiórki z barwnikiem i suszymy na tacy)

Śmietanę ubijamy na sztywno, stopniowo dodajemy ricottę, aż masa będzie zwarta i gęsta. Na koniec dodajemy wodę różaną. Wstawiamy masę na 10 - 15 min do lodówki. 
Dekorujemy ciasto schłodzoną masą, obkładając boki i górę, wyrównujemy. Wierzch posypujemy wiórkami kokosowymi.

Smacznego! :)

* Winian potasu (cream of tartar) - jego dodatek nie jest niezbędny w przepisie. Poradziłam sobie bez niego - warunkiem jest ubicie piany z białek dokładnie według powyższego przepisu. Bardzo ważny jest również dodatek soli i soku z cytryny - działają jak winian potasu, stabilizując pianę z białek. Składniki te dodajemy po doprowadzeniu piany do stanu 'spienienia'. Dzięki ich dodatkowi piana bardziej zwiększa swoją objętość i dłużej nie opada. Osoby, które nie mają szczęścia do sufletów, bezy, Pavlovej lub.. Angel Food Cake powinny się zaopatrzyć w cream of tartar. Jedno pudełeczko wystarczy Wam na wiele deserów bezowych. MW


4 lipca 2013

Różana rolada bezowa z czereśniami i kremem mascarpone.

Są takie ciasta i przepisy na nie, których się nie zapomina. Chodziła za mną od 2009 roku. Nie żartuję. To wtedy TVN Style emitowało program "Słodki świat Rachel Allen", to wtedy pierwszy raz usłyszałam o roladzie bezowej i wodzie różanej. Wiem, trochę to trwało zanim zdecydowałam się na jej zrobienie. Po pierwsze nie miałam pojęcia o zwijaniu rolady (a co dopiero bezowej!), wyszłam z założenia, że nie mam takich umiejętności, po drugie nie był to sezon na czereśnie, a po trzecie: woda różana - co to do licha jest i gdzie to kupić?! Utkwiła mi w głowie głównie dzięki "po trzecie: woda różana". "Szukajcie, a znajdziecie", w dobie Internetu i "mody na pieczenie, gotowanie etc.", nie ma rzeczy niemożliwych do kupienia, tak samo było z wodą różaną. Kupiłam, zrobiłam (zwijanie rolady wcale nie jest poziomem "hard" w kuchni :)) i powiem Wam tylko tyle: warto było czekać te 4 lata!


Składniki:

Rolada:
  • 4 białka
  • 225 g cukru kryształu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki wody różanej
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej   
Białka ubijamy w misce na sztywno. Stopniowo dodajemy cukier i miksujemy przez ok. 5 minut. Dodajemy sok z cytryny (żeby ciasto było lekko ciągnące), wodę różaną, przesianą mąkę ziemniaczaną i delikatnie mieszamy.
Rozsmarowujemy bezę na prostokątnej blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy ok. 15 - 18 min. Beza ma być z wierzchu rumiana, a w środku wilgotna (Pavlova w wersji rolady).


Masa:
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1-2 łyżeczki wody różanej
+ szklanka wydrylowanych czereśni, cukier puder do oprószenia

Przygotowujemy masę: serek miksujemy z cukrem pudrem i wodą różaną.
Roladę wykładamy górą do dołu na folię aluminiową oprószoną cukrem pudrem. Rozsmarowujemy równomiernie masę, układamy czereśnie i rolujemy z pomocą folii aluminiowej. Podajemy od razu.


Smacznego! :)

30 czerwca 2013

Drożdżowe ślimaczki z truskawkami, czekoladą i lukrem różanym.

Dawno nie było tu nic drożdżowego. To przez upały. Nikomu nie chciało się gorącej drożdżówki, wyjętej z jeszcze bardziej gorącego pieca, który oddawanym ciepłem dodatkowo podwyższyłby temperaturę otoczenia. Nikomu, czyli nawet mi jako wielkiemu miłośnikowi drożdżowych wypieków :) Ale jako że nieco się schłodziło, a mamy jeszcze truskawki, to skusiłam się na przepis z gazetki "To jest pyszne". Natknęłam się na nią robiąc "kulinarną prasówkę" i kupiłam głównie dla niego (choć nie tylko ;)) Zamieniłam tylko czekoladę gorzką na mleczną i zrobiłam lukier różany, bo pomyślałam, że fajnie będzie się komponował z truskawkami i czekoladą (i nie zawiodłam się, bo były smaczne i pięknie pachniały :)) Robiłam drożdżówki z wielu przepisów, kombinuję też sama, ale na dzień dzisiejszy to zdecydowanie mój "najdrożdżowszy" :)

P.S Ostatnie zdjęcie świadczy o tym, że były naprawdę pyszne! :D Wybaczcie estetykę ;)

Składniki (16 sztuk):
  • 100 g bardzo miękkiego masła
  • 200 ml mleka
  • 500 g mąki + do podsypania
  • 70 g cukru + 5 łyżek
  • 42 g drożdży
  • 1 jajko
  • 300 g truskawek
  • 100 g czekolady mlecznej
50 g masła rozpuszczamy na wolnym ogniu, dodajemy mleko. Lekko podgrzewamy - zdejmujemy z ognia. W misce mieszamy mąkę, 70 g cukru i szczyptę soli. Drożdże kruszymy i dodajemy do mleka z masłem - rozpuszczamy. Rozpuszczone drożdże i jajko dodajemy do miski z mąką. Wyrabiamy mikserem (z hakami do ciasta drożdżowego) na gładkie ciasto. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut.
W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Truskawki pozbawiamy szypułek, myjemy, oczyszczamy i kroimy w kostkę. Czekoladę grubo siekamy.
Ciasto rozwałkowujemy na posypanym mąką blacie na prostokąt o wymiarach ok. 30x50 cm. 50 g masła rozkładamy i rozsmarowujemy równomiernie na cieście (np. z pomocą pędzla kuchennego). Posypujemy 5 łyżkami cukru, truskawkami i czekoladą. Ciasto rolujemy, zaczynając od dłuższego boku. Kroimy na 3 - 4 cm ślimaczki. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni.
Naczynie ceramiczne lub tortownicę smarujemy tłuszczem i układamy ślimaczki koło siebie. Odstawiamy na 30 minut w ciepłe miejsce.
Pieczemy ok. 15 - 20 minut. Studzimy na kratce. W tym czasie przygotowujemy lukier.

Lukier:
  • 100 g cukru pudru
  • 1 - 2 łyżki wody różanej
Cukier puder ucieramy z wodą różaną do uzyskania gładkiej, dość gęstej masy. Lukrujemy wystudzone ślimaczki.

Smacznego! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...