Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik na zimno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik na zimno. Pokaż wszystkie posty

7 stycznia 2016

Kokosowy sernik na zimno. 3 urodziny bloga!

Nie do wiary! To już 3 lata! Moja Szczęśliwa Kuchnia istnieje już od 36 miesięcy, a to jest 370 post, który tutaj publikuję. Trochę ciężko mi w to uwierzyć, powiem szczerze, że nie wyobrażałam sobie tego momentu trzy lata temu, nie sądziłam chyba nawet, że do niego dotrwam. Ale jednak, jestem tu i teraz, trzy lata starsza, 370 postów dalej i to dalej to dla mnie także fakt, że zrobiłam 370 kroków w przód, choć zdarzały się także i te w tył, ale mam cichą nadzieję, że nie będę się już cofać, a wręcz przeciwnie pójdę w najbliższym czasie bardziej do przodu i pokażę Wam jeszcze lepszą siebie i jeszcze lepszą odsłonę bloga :)

Jednak nie mogłabym w tym wszystkim zapomnieć o Was, drodzy Czytelnicy! Bo bez Was nie byłoby tych 3 lat i tych 370 wpisów, bo to Wy jesteście moją największą motywacją do działania! Dziękuję! Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną cały czas, a co więcej, że będzie Was przybywać i przybywać! :)

A z okazji 3 urodzin bloga częstuję Was wszystkich kokosowym sernikiem na zimno, w bardzo zimowym, śnieżnym klimacie :) To już taka mała tradycyjna, że w styczniu goszczą tu "białe", jasne wypieki :)

Jeszcze raz dziękuję i życzę Wam wszystkim smacznego! :)) A sobie kolejnego roku tutaj :)


Składniki (średnica formy ok. 20 cm):

Spód:
  • 135 g kruchych ciastek kokosowych
  • 40 g rozpuszczonego, ciepłego masła
Ciastka i masło zmiksować/pokruszyć w malakserze do otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku. Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód formy wysypać masę ciasteczkową, wyrównać np. dnem kubka lub grzbietem łyżki, schłodzić przez 30 minut w lodówce.

Masa serowa:
  • 500 g sera (potrójnie mielonego)
  • 250 g mleka kokosowego (wykorzystujemy gęstą, białą masę kokosową - powstaje po ok. 12 h w lodówce)
  • 110 g cukru pudru
  • 20 g żelatyny
  • 60 ml wody
  • 3 łyżki uprażonych na suchej patelni wiórków kokosowych
+ bita śmietana (ok. 50 ml) i pralinki kokosowe do dekoracji

Żelatynę zalać wodą, odstawić na 10 minut do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny lub podgrzać w mikrofali. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika, pozostawić do przestudzenia.
Gęste mleko kokosowe przełożyć do małego garnuszka, podgrzać, niekoniecznie do wrzenia. Zdjąć z palnika. Do jeszcze ciepłego dodać żelatynę i dokładnie wymieszać, by nie było grudek. 
W misie miksera umieścić ser i zmiksować do otrzymania gładkiej masy. Dodać cukier puder i wiórki kokosowe zmiksować. Na sam koniec dodać mieszankę z mlekiem kokosowym i żelatyną, dokładnie zmiksować. Masę serową przelać na schłodzony spód ciasteczkowy. Odłożyć do lodówki do całkowitego stężenia, najlepiej na całą noc.
Gotowy sernik dekorujemy rozetkami z bitej śmietany i pralinkami kokosowymi.

Smacznego! :)



26 czerwca 2015

Truskawkowy sernik na zimno.

"Znowu przyszło lato.." śpiewa Ania Dąbrowska, znów mamy najbardziej wyczekiwaną porę roku, wprawdzie nie rozpieszcza nas na razie piękną pogodą, bo zamiast słońca i ciepła, mamy szaro - burość i deszcz - do lata nie podobne to ni w ząb. Ale na pocieszenie można powiedzieć, że owoce rosną wbrew nieciekawej pogodzie, choć i one nie są z takiej kolei rzeczy zadowolone, bo jak trochę deszczu jest im potrzebne, to brak słońca nie jest przychylny (ani dla nich, ani dla nas, konsumentów - ceny przecież mogłyby być niższe, ale jak to się mówi nie można mieć wszystkiego ;))

Ale przejdźmy do konkretów, skoro mamy lato i coraz więcej owoców, to znak, że zaczynamy sezon serników na zimno! :) A że aktualnie najwięcej możemy spotkać truskawek, to proponuję Wam ciasto wypełnione nimi po same brzegi, bardzoo truskawkowe i bardzo proste - powinien poradzić sobie z nim dosłownie każdy :)

Polecam Wam zrobienie tego pysznego, truskawkowego sernika i gwarantuję, że będzie to świetny pomysł na uczczenie choćby pierwszego weekendu wakacji! :)


Składniki (forma ok. 20 cm):

Spód:
  • okrągłe biszkopty (8 - 10 sztuk)
Wykładamy biszkopty na dno tortownicy, jeden obok drugiego. Przygotowujemy masę serową.
Masa serowo - truskawkowa:
  • 500 g sera (użyłam wiaderkowego)
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 150 ml gorącej wody
  • 200 g truskawek
  • 330 ml śmietany kremówki
Galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie, odstawiamy do wystudzenia. Truskawki rozdrabniamy za pomocą blendera na gładką masę. Dodajemy do przestudzonej galaretki, mieszamy (masa powinna być nadal lejąca).
Następnie ubijamy śmietankę, stopniowo dodajemy do niej ser, a na końcu masę truskawkową, miksując na wysokich obrotach. Przelewamy masę do formy i wkładamy do lodówki, do stężenia, najlepiej na całą noc. Przed podaniem dekorujemy rozetkami z bitej śmietany i połówkami truskawek.

Smacznego! :)



1 czerwca 2015

Sernik matcha (na zimno).

Mały odpoczynek od rabarbaru i trochę eksperymentów :) Tak zaczynamy kolejny tydzień w Happy Kitchen. Zapraszam Was na kawałeczek sernika na zimno z zieloną herbatą matcha.  Musiał trochę poczekać na publikację, ponieważ ostatnio czas mi na to nie pozwolił, ale w końcu jest i zachęca swoim wyglądem do spróbowania (taką mam przynajmniej nadzieję :)).

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zrobienia wypieku, czy deseru z dodatkiem tego magicznego, zielonego proszku, który ma chyba tyle samo zwolenników co przeciwników, chodzi oczywiście o zieloną herbatę matcha. Osobiście nie mogłam stanąć po żadnej ze stron, dopóki jej nie posmakowałam. W sieci można znaleźć wiele pomysłów na wykorzystanie herbaty matcha, ale ja z uwagi na fakt, że nastał już sezon na serniki na zimno, zdecydowałam się na sernik z limonką i kokosem z bloga Doroty. Bardzo spodobało mi się to połączenie smaków i pomyślałam, że będzie najlepsze na pierwsze spotkanie z matchą.

Zanim zabrałam się za wykonanie, nie lada wyzwaniem było odnalezienie w sklepie głównego składnika, czyli herbaty, okazało się, że nawet w dużym mieście trzeba odwiedzić 3 delikatesowe sklepy żeby na nią trafić, mało tego, zobaczyć jeszcze, że kupuje się ostatnie opakowanie :) Jednak kiedy już uda się ją zdobyć i przejść do działania, można zacząć oceniać czy to Wasze smaki już po rozpakowaniu herbaty. Pachnie ładnie, można powiedzieć nawet "po prostu, jak herbata", choć da się wyczuć w niej coś specyficznego i tak, tę specyfikę zdecydowanie czuć w serniku. Herbata matcha zdecydowanie w cieście dominuje i jeśli chodzi o mnie, to smakuje naprawdę dobrze tylko w towarzystwie świeżych owoców, choć oczywiście zdania w rodzinie były podzielone :) Świadczy to o tym, że ile ludzi, tyle smaków, więc pozostaje mi polecić Wam spotkanie z matchą i ocenienie, czy lubicie się, czy może jednak nie :)

Warto eksperymentować! :)


Składniki (średnica formy ok. 20 cm):

Spód:
  • 120 g kruchych ciastek kokosowych
  • 30 g rozpuszczonego, ciepłego masła
Ciastka i masło zmiksować/pokruszyć w malakserze do otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku. Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód formy wysypać masę ciasteczkową, wyrównać np. dnem kubka lub grzbietem łyżki, schłodzić przez 30 minut w lodówce.

Masa serowa:
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g sera (potrójnie mielonego)
  • 250 ml śmietanki kokosowej lub gęstego mleka kokosowego (ja użyłam tego drugiego - wykorzystujemy gęstą, białą masę kokosową - powstaje po ok. 12 h w lodówce)
  • 1 łyżka zielonej herbaty matcha (proszku)
  • 110 g cukru pudru
  • 20 g żelatyny
  • 60 ml wody
  • skórka otarta z 1 limonki i sok z niej wyciśnięty
Żelatynę zalać wodą, odstawić na 10 minut do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny lub podgrzać w mikrofali. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika, pozostawić do przestudzenia.
Śmietankę kokosową przełożyć do małego garnuszka, podgrzać, niekoniecznie do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać przesianą zieloną herbatę, wymieszać, najlepiej zmiksować blenderem - mieszanka powinna być gładka, bez grudek, zielona (kolor zależy od herbaty). Do jeszcze ciepłej dodać żelatynę i dokładnie wymieszać, by nie było grudek. 
W misie miksera umieścić twaróg, mascarpone i zmiksować do otrzymania gładkiej masy. Dodać cukier puder, otartą skórkę z limonki i sok z limonki, zmiksować. Na sam koniec dodać mieszankę z zieloną herbatą i żelatyną, dokładnie zmiksować. Masę serową przelać na schłodzony spód ciasteczkowy. Odłożyć do lodówki do całkowitego stężenia, najlepiej na całą noc.
Gotowy sernik dekorujemy truskawkami.

Smacznego! :)

19 grudnia 2014

Sernik żurawinowy na spodzie z ciastek korzennych (na zimno).

Dziś Święta w jakby to powiedzieć "bardziej nowoczesnym" wydaniu. Wprawdzie też będzie sernik, jednak nie taki tradycyjny, pieczony, a na zimno i w tym cała nowość, bo to ciasto raczej rzadko spotykane na naszych świątecznych stołach :) Ale kto powiedział, że serniki na zimno są zarezerwowane tylko na lato? :)

Serników na zimno jest na blogu sporo, z kilkoma rodzajami owoców, od truskawki, po borówkę. Wyszukujecie ich bardzo często, przez co stały się jednymi z najpopularniejszych przepisów. Są poszukiwane także teraz, więc kiedy zobaczyłam przepis na sernik na zimno z żurawiną na blogu UgotujmyTo, wiedziałam, że muszę zrobić dla Was coś podobnego jeszcze przed Świętami, bo pomyślałam, że warto pokazać Wam sernik na zimno w "zimowej odsłonie" i czułam "w kościach", że to może bardzoo dobrze smakować (a już sam wygląd był wystarczającą zachętą :))

Nie myliłam się, ponieważ okazało się, że z sernika na zimno można zrobić całkiem fajne, świąteczne ciacho, bo połączenie tradycyjnej, kojarzącej się ze okresem Bożego Narodzenia żurawiny, z sernikiem na zimno, który jest małą "abstrakcją" jest strzałem w dziesiątkę. Ja wpadłam jeszcze na pomysł żeby całość nieco bardziej "uświątecznić" i zrobiłam mu spód z ciasteczek korzennych, uwierzcie, że wszystkie te smaki świetnie ze sobą "zagrały" i bardzo dobrze smakują :)

Dodatkowo na jego korzyść działa fakt, że nie jest to taki "zwykły" sernik na zimno. Składa się z kilku dostojnych warstw i spokojnie można byłoby go nazwać też tortem. Myślę, że tym sposobem może konkurować z niejednym "pieczonym kolegą" :)


Inspiracja: UgotujmyTo.pl

Składniki (forma 20 cm):

Spód z ciasteczek korzennych:
  • 110 g ciasteczek korzennych lub kruchych pierniczków
  • 50 g rozpuszczonego, ciepłego masła
Ciastka kruszymy "na miazgę" i mieszamy drewnianą łyżką z ciepłym masłem. Uzyskamy tzw. "mokry piasek", którym wykładamy dno tortownicy (można je dodatkowo wyłożyć papierem lub folią aluminiową). Wyrównujemy, wkładamy do lodówki. Przygotowujemy serową masę żurawinową

Serowa masa żurawinowa:
  • 250 g żurawiny (ja użyłam mrożonej, nie trzeba jej rozmrażać)
  • 1/2 szklanki wody (do żurawiny jeśli używacie świeżej)
  • 1 szklanka cukru
  • odrobina soku z cytryny
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 300 g sera (użyłam wiaderkowego)
Żurawinę zasypujemy cukrem, skrapiamy lekko sokiem z cytryny i zalewamy wodą (jeśli używacie mrożonej nie ma takiej potrzeby). Gotujemy na małym ogniu, aż żurawina w większości popęka i będzie lekko gęsta (10 - 15 minut). Po tym czasie przecieramy żurawinę przez sito do rondelka (będziemy dalej gotować) żeby pozbyć się pozostałości po owocach. Powstały żel zagotowujemy (można dodać więcej cukru jeśli będzie za kwaśny), zdejmujemy z ognia. Dodajemy rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatynę i energicznie mieszamy. Odstawiamy do przestygnięcia.
Przygotowujemy masę serową. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dalej miksując, łyżka po łyżce dodajemy ser. Na końcu do masy dodajemy przestudzony żurawinowy żel miksując na wysokich obrotach. Wylewamy masę na ciasteczkowy spód. Wstawiamy ciasto do lodówki do stężenia. Przygotowujemy w tym czasie kolejną masę.

Masa serowa:
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 300 g sera
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki wody
Śmietanę ubijamy na sztywno. Dalej miksując, łyżka po łyżce dodajemy ser. Na końcu do masy dodajemy przestudzony żurawinowy żel miksując na wysokich obrotach. Tak przygotowaną masę wykładamy na wcześniejszą warstwę. Ponownie wstawiamy ciasto do lodówki do całkowitego stężenia. Przygotowujemy w tym czasie śmietanową chmurę.

Śmietanowa chmura:
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżka cukru pudru
  • odrobina różowego barwnika lub soku z żurawiny (można też pozostawić chmurę białą)
+ kilka owoców żurawiny do dekoracji (np. obtoczonych w lekko rozkłóconym białku, a następnie w cukrze)

Śmietanę ubijamy na sztywno z dodatkiem cukru pudru. Wykładamy na gotowy sernik. Dekorujemy żurawiną.

Smacznego! :)

30 lipca 2014

Sernik na zimno z borówkami.

Kolejny tydzień dopisuje nam pogoda, a w ostatnie dni to wręcz tropikalne upały (u mnie, na Mazurach wczoraj nie dało się wyjść na dłużej na dwór), dlatego mało komu chce się zabierać za pieczenie skomplikowanych ciast i odpalanie piekarnika na dłużej niż pół godziny.

Mi też nie, choć bardzo to lubię :) A jak się nie chce to biorę się za sernik na zimno i w ten weekend "do kawy" była to kolejna wariacja na jego temat. Tym razem "na tapetę" poszły borówki, które bez problemu można już dostać w większości sklepów i na targach. Te małe fioletowo - niebieskie cuda pięknie prezentowały się na serniku, ale też i dobrze smakowały z serową masą i śmietanową chmurą. Taka wersja tego ciasta mogłaby spokojnie posłużyć też jako tort - dokładamy tylko świeczki i gotowe :)


Składniki (tortownica 20 cm):

Spód:
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąkę mieszamy z kakao, przesiewamy i delikatnie dodajemy do ciasta.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy ciasto i rozprowadzamy równomiernie na blaszce. Pieczemy w temperaturze 160 - 170ºC około 20 - 25 minut (można sprawdzić patyczkiem, czy jest już gotowe - jeśli wyjdzie czysty, można wyjmować).
Odstawiamy do wystudzenia na kratce. Przygotowujemy masę serową.

Masa serowa i śmietanowa chmura:
  • 500 g sera (użyłam wiaderkowego)
  • 200 ml śmietany kremówki (30/36%) + ok. 150 ml ubitej śmietanki do dekoracji (z dodatkiem małej ilości cukru pudru lub bez)
  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki gorącej wody 
  • 150 g borówek amerykańskich
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, odstawimy do przestygnięcia. Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder, a następnie stopniowo dodajemy do niej ser, na końcu miksując na wysokich obrotach dodajemy żelatynę. Gotową masę wylewamy na wystudzony, biszkoptowy spód i wstawiamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc. 
Przed podaniem dekorujemy śmietaną (ma utworzyć na serniku lekką chmurkę) i borówkami.

Smacznego! :) 


21 czerwca 2014

Czekoladowy sernik na zimno na jogurcie greckim.

Dziś mała odskocznia od wszechobecnych truskawek. Będzie czekoladowo, ale nie zbyt słodko. Zapraszam na lekki jak piórko, piankowy, po prostu rozpływający się w ustach sernik na zimno. Mi po pierwszym zjedzonym kawałeczku skojarzył się z ptasim mleczkiem. Więc każdy wielbiciel tych słodkich kostek powinien być nim zachwycony. Nie jest to typowy czekoladowy deser, którym się zasłodzicie i będziecie mieli dość po jednej porcji. To czekoladowy sernik w wersji na lato, z ograniczoną ilością cukru, można powiedzieć też, że to taka wersja light, bo więcej w nim jogurtu, niż czekolady ;) Serniki na zimno, to chyba jedne z najczęściej wyszukiwanych na blogu ciast, więc myślę, że skusicie się także i na tą, nieco inną propozycję:)


Składniki (tortownica 20 cm):

Spód:
  • ok. 100 - 110 g herbatników kakaowych (typu petit beurre)
  • 50 g rozpuszczonego masła
Herbatniki kruszymy "na miazgę" i mieszamy drewnianą łyżką z ciepłym masłem. Uzyskamy tzw. "mokry piasek", którym wykładamy dno tortownicy z zamknięta obręczą, wyścielonej papierem do pieczenia/papierem śniadaniowym. Wyrównujemy, wkładamy do lodówki.

Masa serowa (jogurtowa):
  • 500 g jogurtu greckiego (w temp. pokojowej)
  • 150 g czekolady (użyłam 100 g mlecznej i 50 g gorzkiej)
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2,5 łyżki żelatyny
  • 50 ml gorącej wody 
+ ok. 20 g startej czekolady i 50 g pokruszonych ciastek do dekoracji

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Do jogurtu greckiego dodajemy 3 łyżki cukru pudru i czekoladę. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, odstawiamy do przestudzenia. Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy pozostały cukier. Żelatynę wlewamy do masy czekoladowo - jogurtowej, energicznie mieszając. N koniec do masy delikatnie dodajemy ubitą śmietanę. Wylewamy całość na ciasteczkowy spód. Wstawiamy ciasto na kilka godzin (lub na całą noc) do lodówki do całkowitego stężenia. Przed podaniem na wierzch ścieramy czekoladę, a boki obkładamy pokruszonymi ciastkami. 

Smacznego! :)

4 maja 2014

Sernik na zimno z musem rabarbarowym na serkach homogenizowanych.

Pomimo że pogoda podczas tegorocznej majówki nas nie rozpieszcza, postanowiłam zrobić pierwsze w tym roku ciasto "na zimno". Tak więc sezon na serniki na zimno (zwane też desernikami), uważam za otwarty!

Jesteście ich wielkimi fanami, zupełnie tak jak ja. I choć mają niewiele wspólnego z prawdziwymi sernikami (łączy je tylko taka sama, biała masa), to są chyba jednym z najpopularniejszych wiosenno - letnich deserów (choć przekonałam się, że niekoniecznie, bo sernik truskawkowy jest w czołówce Waszych ulubionych przepisów niezależnie od pory roku ;)).

"Sernik" na zimno był kiedyś jedynym zjadanym przeze mnie sernikiem. Dlaczego? Bo nie miał w sobie twarogu, czy też inaczej mówiąc białego sera. Byłam jego zagorzałą przeciwniczką, ale już masa na serkach homo była "mniam". Ot, taki dziecięcy wymysł. Pozostał sentyment i dlatego teraz z przyjemnością robię go, gdy tylko zaczyna robić się ciepło :) Jest jednak pewna różnica: kombinuję ze smakami i nie stawiam tylko na ten z dodatkiem truskawek :)

Tym razem padło na pierwszą sezonówkę, czyli rabarbar, który na dobre rozpanoszył się w ogrodach, na targach, ale przede wszystkim w kuchni. Zrobiłam z niego słodko - kwaśny mus. Słodki przez dodatek truskawkowej galaretki (znowu one! :)) i kwaśny z wiadomego powodu ;) Te dwa smaki jak zawsze świetnie się uzupełniły i w całości z delikatną, serkową masą powstał nowy, pyszny deser. Idealny na rodzinne spotkanie na świeżym powietrzu, czy do niedzielnej, po południowej kawy.

To jak? Spróbujecie? :)


Składniki (tortownica 20 cm):

Spód:
  • biszkopty (użyłam okrągłych)
Tortownicę uszczelniamy folią aluminiową. Biszkopty uładamy na spodzie tortownicy.

Masa serowa:
  • 350 g waniliowego serka homogenizowanego (typu 'Danio')
  • 125 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
Kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder, krótko ubijając. Stopniowo dodajemy serek, cały czas miksując. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko studzimy i wlewamy do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.

Masę serową wylewamy na biszkopty. Wkładamy do lodówki do stężenia. W tym czasie przygotowujemy mus.

Mus rabarbarowy:
  • ok. 5 - 6  łodyg rabarbaru (oczyszczonych i pokrojonych)
  • 3 łyżki cukru
  • 1 galaretka truskawkowa 
+ 100 ml śmietany kremówki ubitej z 1 łyżką cukru pudru do dekoracji

Rabarbar zasypujemy cukrem i gotujemy na małym ogniu, aż całkowicie się rozpadnie. Studzimy. Galaretkę przygotowujemy wg. instrukcji na opakowaniu, ale zmieniamy ilość wody z 500 ml do 400. Kiedy przestygnie wrzucamy do niej rabarbar, mieszamy i odstawiamy żeby całość delikatnie zgęstniała. Wylewamy tężejący mus na sernik. Ponownie wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia. Przed podaniem dekorujemy rozetkami z bitej śmietany.

Smacznego :)

26 sierpnia 2013

Malinowy sernik na zimno na jogurcie naturalnym.

Sernik na zimno inny niż wszystkie, które robiłam do tej pory. To pyszny eksperyment, prawie udało się żeby był bardzo naturalny, pozostał jednak umiarkowanie naturalnym (same pektyny nie wystarczyły), bo musiałam dodać do niego trochę żelatyny, żeby nie popłynął.. Bo jednak malinowy żel, czy też mus (jak kto woli) nie jest w stanie samodzielnie "utrzymać" masy sernikowej :) Pomimo to, jest warty wypróbowania, bo przecież trochę chemii (tj. nie tyle chemii, a produktu z paczki) nie zaszkodzi, a maliny większość z Nas lubi :) A w głowie mam już kolejny, na pożegnanie lata, trzymajcie kciuki żeby się udał :)


Składniki (tortownica 20 - 22 cm):

Spód:
  • ok. 200 - 220 g herbatników kakaowych (typu petit beurre)
  • 100 g rozpuszczonego masła
Herbatniki kruszymy "na miazgę" i mieszamy drewnianą łyżką z ciepłym masłem. Uzyskamy tzw. "mokry piasek", którym wykładamy dno tortownicy z zamkniętą obręczą, wyścielonej papierem do pieczenia. Wyrównujemy, wkładamy do lodówki.

Masa serowa (jogurtowa):
  • 400 g jogurtu greckiego
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 2,5 łyżki cukru pudru
  • ok. 300 g malin (odkładamy ok. 10 - 15 najdorodniejszych)
  • 2 łyżki żelatyny
Maliny zasypujemy 5 czubatymi łyżkami cukru. Gotujemy na małym ogniu, aż się częściowo rozgotują. Po zagotowaniu, przecieramy maliny przez sito do rondelka (będziemy dalej gotować) żeby pozbyć się pestek. Powstały żel (będzie dość rzadki) zagotowujemy (można dodać więcej cukru jeśli będzie za kwaśny), zdejmujemy z ognia. Dodajemy żelatynę i energicznie mieszamy. Odstawiamy do przestygnięcia.
Przygotowujemy masę serową. Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder. Dalej miksując, łyżka po łyżce dodajemy jogurt. Do masy dodajemy przestudzony malinowy żel (zostawiamy trochę na dnie żeby zrobić esy floresy na wierzchu) miksując na wysokich obrotach. Wylewamy masę na ciasteczkowy spód. Zatapiamy w serniku równomiernie maliny. Pozostałym żelem "skrapiamy" (ja zrobiłam to małą łyżeczką) sernik i rozciągamy kropelki za pomocą wykałaczki. Wstawiamy ciasto na kilka godzin do lodówki do całkowitego stężenia.

Smacznego! :)

14 sierpnia 2013

Brzoskwiniowy sernik na zimno na jogurcie naturalnym.

Po truskawkach i jagodach przyszedł czas na brzoskwinie. Tym razem jednak nie będzie to sernik na serkach homogenizowanych, ale na jogurcie naturalnym (greckim). I jak te serniki na serkach były bardzo dobre, tak ten był oszołamiająco dobry! Można jeść go kawałek za kawałkiem :) Spróbujcie, będzie dobry nawet bez dodania galaretki ;)


Składniki (tortownica 20 - 22 cm):

Spód:
  • 1/2 opakowania okrągłych biszkoptów
Masa serowa (jogurtowa):
  • 400 g jogurtu greckiego
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 2,5 łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżki żelatyny
  • 1 galaretka brzoskwiniowa
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • 1 brzoskwinia (obrana i pokrojona na kawałki, w kostkę)
Wierzch:
  • 1 brzoskwinia (obrana i pokrojona na kawałki, w kostkę)
  • 1 galaretka brzoskwiniowa (przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu - ja dodaję trochę mniej wody ok. 400 ml)
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Układamy biszkopty. Galaretkę brzoskwiniową rozrabiamy (bardzo dokładnie) z żelatyną w szklance gorącej wody. Odstawiamy do przestygnięcia.
Przygotowujemy masę serową. Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder. Dalej miksując, łyżka po łyżce dodajemy jogurt. Do masy dodajemy przestudzoną galaretkę z żelatyną miksując na wysokich obrotach. Dodajemy pokrojoną brzoskwinię. Wylewamy masę na biszkopty. Wstawiamy do lodówki do stężenia.
Do wcześniej przygotowanej, przestudzonej galaretki wrzucamy pokrojoną brzoskwinię, lekko tężejącą galaretkę wylewamy na sernik. Wstawiamy o lodówki do całkowitego stężenia na kilka godzin.

Smacznego! :)

12 lipca 2013

Jagodowy sernik na zimno na serkach homogenizowanych, na spodzie z sucharków i kremu czekoladowo - orzechowego.

Kolejny sezonowy sernik na zimno. Tym razem na spodzie, który podbił moje serce, kiedy zrobiła go mama moich przyjaciółek. Ale po kolei. Zacznijmy od góry, czyli "las w pełnej krasie" - koleżanki jagody w towarzystwie równie leśnej galaretki. Następnie dobrze znana z sernika truskawkowego masa sernikowa z serka homo. I on! Sucharkowy spód z nutellą! Słodki, chrupiący, idealnie uzupełnia się z warstwą nr 1 i 2. Bierzcie i korzystajcie, dopóki mamy jagody :)


Składniki (tortownica o śr. 20 cm):

Spód:
  • 12-13 sucharków (1/2 opakowania)
  • 300 g kremu czekoladowo - orzechowego typu Nutella
Sucharki łamiemy na kawałki, kruszymy i rozdrabniamy na "bułkę tartą" (choć nie do końca) za pomocą blendera lub tłuczka. Dodajemy do sucharków krem orzechowy w temp. pokojowej i mieszamy za pomocą drewnianej łyżki lub łopatki do powstania ścisłej masy, którą wyłożymy tortownicę (wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia lub folią aluminiową). Tortownicę z sucharkowym spodem wkładamy do lodówki. Robimy masę sernikową.
Masa sernikowa (MW):
  • 350 g serka homogenizowanego waniliowego typu Danio
  • 125 ml kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
Kremówkę ubijamy na sztywno, dalej ubijając dodajemy cukier puder. Następnie cały czas miksując, stopniowo dodajemy serek. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko studzimy i wlewamy do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.Wylewamy masę serową na sucharkowy spód i wkładamy do lodówki do stężenia. W tym czasie przygotowujemy galaretkę.
Jagodowa góra:
  • 1-1,5 szklanki jagód
  • 1,5 op. galaretki o smaku owoce leśne przygotowanej wg. instrukcji na opakowaniu (galaretkę można zrobić wcześniej, będzie stygła w trakcie przygotowywania spodu i masy serowej)
Do wystudzonej galaretki wrzucamy jagody. Wylewamy tężejącą galaretkę na sernik. Ponownie wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia. 

Smacznego! :)

11 czerwca 2013

Truskawkowy sernik na zimno z serków homogenizowanych.

W sezonie truskawkowym nie może zabraknąć klasyka - sernika na zimno z galaretką i dużą ilością tych owoców. Lekkie, delikatne, nie za słodkie. Proste i szybkie w przygotowaniu (nie licząc czasu chłodzenia i tężenia galaretki :)) - każdy sobie z nim poradzi :) Nic nie zastąpi smaku naszych klasycznych serników, ale latem raczej większości z nas nie chce się siedzieć w kuchni i przez godzinę odmawiać modlitw przy gorącym piekarniku :) Temperatura za oknem rozgrzewa nas przecież dostatecznie (no może nie zawsze ;)) Tak więc bierzcie kartki, róbcie listę zakupów, do sklepu, a później wyczarujcie swoje serniki - chłodniki :)


Składniki (tortownica 20 cm):

Spód:

  • biszkopty (użyłam okrągłych)

Tortownicę uszczelnić folią aluminiową. Biszkopty ułożyć na spodzie tortownicy.


Masa serowa:

  • 350 g waniliowego serka homogenizowanego (typu 'Danio')
  • 125 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • ok. 300 - 400 g truskawek (1 połowa do masy sernikowej, 2-ga do galaretki)
+ 1 i 1/2 galaretki truskawkowej przygotowanej wg. instrukcji na opakowaniu


Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, krótko ubijając. Stopniowo dodawać serek/jogurt cały czas miksując. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.

Na biszkoptach w tortownicy poukładać truskawki (jeśli są duże - przepołowić), wylać masę serową. Włożyć do lodówki do stężenia.  W tym czasie przygotowujemy galaretkę. Kiedy ostygnie wrzucamy do niej pokrojone na ćwiartki truskawki. Wylewamy tężejącą galaretkę na sernik. Ponownie wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia.

Smacznego :)

 Źródło: Moje Wypieki

Zapraszam także na FB:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...