13 grudnia 2015

Trufle orzechowe a'la Ferrero Rocher.

Myśleliście może o tym, żeby w tym roku zrobić komuś prezent własnoręcznie? Na przykład domową wersję znanych ze sklepowych półek i często bardzo lubianych orzechowych trufli Ferrero?

Jeśli twierdząco kiwacie w tej chwili głową, albo w tej chwili pomyśleliście, że to mógłby być dobry pomysł to przychodzę z pomocą!

Domowe trufle to zawsze ciekawa opcja prezentowa, są dość proste i szybkie w przygotowaniu, można powiedzieć, że ich trudność w stosunku do zrobienia jakiegokolwiek ciasta w skali 1 do 10, wynosi 1, gdzie najprostsze ciasto to coś koło 4, zatem sami widzicie, że po prostu nie mogą nie wyjść ;) No i nie potrzebny jest piekarnik - to może być dodatkowa zachęta :) W sumie do ich zrobienia musicie zarezerwować sobie jakąś godzinę, może półtorej, nie licząc czasu chłodzenia, ale czas oczekiwania można uprzyjemnić sobie choćby piciem kawy albo gorącej czekolady :) Ale najważniejszy jest oczywiście efekt finalny..

który zdecydowanie Was zaskoczy, bo smak orzechowych trufli, jest bardzo zbliżony do oryginału! Co prawda identyczne nie będą nigdy, bo nie jesteśmy w stanie odwzorować w 100% "kultowych" produktów, bo zawsze mają ten "magiczny składnik", ale satysfakcja zrobienia czegoś chociaż w 95% podobnego jest ogromna :)

Zatem jeśli chcecie zaskoczyć w tym roku swoich bliskich i podarować im Ferreo, ale nie te znane ze sklepu, to bardzo polecam :)

Udanej niedzieli!


Składniki (na ok. 30 sztuk):
  • 150 g wafelków orzechowych (bez polewy)
  • 300 g kremu orzechowego (najlepiej Nutelli, wtedy smak będzie najbliższy oryginałowi)
  • 200 g uprażonych orzechów laskowych (obranych ze skórek)
  • 200 g gorzkiej czekolady
Wafelki kruszymy i wrzucamy do miski, dodajemy dość drobno pokrojone orzechy (mogą zostać też większe kawałki) oraz krem orzechowy. Całość mieszamy do powstania zwartej masy i schładzamy w lodówce przez ok. godzinę. Po tym czasie formujemy ok. 30 kulek wielkości sporego orzecha włoskiego, układamy na tacy i schładzamy przez kolejną godzinę. W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej i studzimy, tak aby osiągnęła temperaturę pokojową (nie może być za ciepła, bo trufle będą się rozpuszczać).
Schłodzone trufle maczamy w czekoladzie (pomagamy sobie widelcem), odkładamy na kratkę i czekamy, aż czekolada zwiąże. Gotowe trufle przekładamy do papilotek. Przechowujemy w lodówce (najlepiej w szczelnie zamykanym pojemniku).

Smacznego! :)

5 komentarzy:

  1. Mniam, pyszności :) A wyglądają pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie zrobilam pysznosci i nie wiem czy cos zostawie mezowi hihi

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...