19 września 2014

Prosty placek ze śliwkami.

W tym tygodniu główną rolę na blogu gra prostota. Tym razem z dodatkiem fioletowych, uroczych krągłości, zatopionych w lekkim, biszkoptowym cieście.

Mowa tu oczywiście o śliwkach, choć wstęp wyszedł jakoś tak literacko :) Ale w sumie dlaczego nie mówić w sposób ładny o rzeczach prostych? Często mówi się "o! jaki piękny tort", "jak świetnie udekorowany!", "ten tort/ciasto/ jest ozdobą stołu!", smakujemy, zjadamy kawałek i mamy dość "jaki słodki!" i na tym się kończy. Bo w zasadzie najedliśmy się wzrokiem i jego pięknym wyglądem, który nie zawsze idzie w parze ze smakiem.

Zupełnym przeciwieństwem jest prosty placek z owocami, zakręcony na szybko, który na stół postawiła mama/babcia/ciocia Krysia, nikt za bardzo "nie rozpływa się" nad jego wyglądem, ale znika w mgnieniu oka, kawałek za kawałkiem i każdy pyta "co tak mało?", "czy nie ma jeszcze?". I choć "nie wygląda", to cieszy czasem bardziej niż najpiękniejszy tort. Prostota ma "ładny" smak i to ją wyróżnia, i czyni tak "silną".

Nigdy nie mówmy więc: "zrobiłem/łam TYLKO takie proste ciasto", to jest AŻ proste ciasto, zrobione własnoręcznie, od serca, specjalnie dla kogoś :)


Składniki (forma 28 cm):
  • 4 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g masła (rozpuszczonego i przestudzonego)
  • ok. 10 - 12 śliwek węgierek pokrojonych na połówki
  • szczypta soli
Ubijamy pianę z białek ze szczyptą soli, dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując, następnie (miksując na najniższych obrotach) dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz masło. Przelewamy masło do formy wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Utykamy śliwki w cieście, krągłościami do dołu. Pieczemy 30 - 40 minut w 170 stopniach, placek ma się ładnie zarumienić (sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest gotowe, jeśli wyjdzie suchy, można wyłączyć piec). Studzimy przy otwartych drzwiczkach piekarnika, a następnie na kratce.
Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego! :)


17 września 2014

Proste i efektowne ciasto czekoladowe z gruszkami.

Musiałam wpisać do tytułu posta słowo "efektowne", bo buzia sama się śmieje do tych gruszek zanurzonych w cieście czekoladowym :) Myślę, że jeśli postawicie je na swoim stole, Wy i Wasza rodzina/znajomi/przyjaciele będziecie mieli taką samą reakcję ;)

Taki sposób pieczenia ciast gruszkowych jest dość popularny i często można spotkać podobne w Internecie. Mogłam pójść "na łatwiznę" i zrobić je "kropka w kropkę" zgodnie z jakimś znalezionym przepisem, ale uparłam się i zaczęłam kombinować sama. Założenie było takie, że ma być czekoladowe/ciemne ciasto, gruszki mają być widoczne i mają mieć delikatny, korzenny posmak, efekt wizualny, który sobie wymyśliłam wyszedł za trzecim podejściem, czyli jak to się mówi "do trzech razy sztuka" i musiało się udać :) Raz nalałam za dużo ciasta, drugi raz gruszki były za małe i za miękkie, ale już trzecim razem wszystko grało :) Ilość ciasta, wysokość i twardość gruszek - jak widać nawet przy takim prostym cieście, wiele czynników ma znaczenie.

Oddaję zatem w Wasze ręce przepis skrojony na małą keksówkę/foremkę, skrojony na gust mojego podniebienia, choć mam nadzieję, że ten "krój" przypasuje także i Wam ;)


Składniki (forma 23x10 cm lub klasyczna keksówka):
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1,5 łyżki kakao
  • 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 twarde, obrane gruszki z pozostawionymi szypułkami (ew. wydrążone) (np. konferencje) oprószone lekko gałką muszkatołową i cynamonem
Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Cały czas miksując dodajemy olej. Następnie dodajemy przesiane kakao, mąkę i proszek do pieczenia, miksujemy do powstania gładkiej masy. Ciasto przelewamy do formy (keksówkę wykładamy papierem do pieczenia), "wciskamy" gruszki (ciasto powinno sięgać ok. 1/3 wysokości). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 30 minut. Studzimy na kratce. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego! :)

15 września 2014

Drożdżówki ze śliwkami i kruszonką.

Nowy tydzień i nowa energia do działania. Było tu przez chwilę cicho, bo czasem co za dużo to nie zdrowo, nadmiar słodyczy nieraz szkodzi ;) Ale biorę się za nadrabianie i zaczynamy kolejny wrześniowy tydzień od słodkich, zgrabnych drożdżówek ze śliwkami i kruszonką. Idealnie pasują nie tylko do kobiecej dłoni, bo taka drożdżóweczka zaspokoi również "mały głód" niejednego mężczyzny ;)

Śliwka to królowa polskiej jesieni, do jej rozpoczęcia zostało raptem kilka dni, dlatego też publikuję przepis nieco szybciej, żebyście mogli w smaczny sposób się z nią przywitać :) Ja też zrobię je kolejny raz, bo przecież drożdżowego nigdy nie za wiele, a w szczególności takiego, z aromatyczną polską śliwką w cynamonie :)

Bo nie ma chyba piękniejszego zapachu jesienno - zimową porą od zapachu cynamonu, unoszącego się po domu, podczas wypiekania takiej drożdżówki, czy szarlotki (no chyba że zapach choinki, ale do tego jeszcze daleko ;))

Zapraszam do wypiekania i życzę Wam dobrego tygodnia!


Składniki (6 sztuk):

Ciasto:
  • 50 g masła
  • 100 ml mleka
  • 300 g mąki + do podsypania
  • 5 łyżek cukru cukru
  • 20 g drożdży
  • 1 żółtko (białko odstawiamy do posmarowania)
  • szczypta soli
+ 6 śliwek, pokrojone na połówki zasypane łyżką cukru i 1/2 łyżeczki cynamonu

Kruszonka:
  • 25 g zimnego masła
  • 50 g mąki
  • 30 g cukru
Masło rozpuszczamy w mleku na wolnym ogniu. Lekko podgrzewamy - zdejmujemy z ognia. W misce mieszamy mąkę, 5 łyżek cukru i szczyptę soli. Drożdże kruszymy i dodajemy do mleka z masłem - rozpuszczamy. Rozpuszczone drożdże i jajko dodajemy do miski z mąką. Wyrabiamy mikserem (z hakami) lub drewnianą szpatułka na gładkie ciasto (można je trochę wyrobić dłońmi). Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 45 minut. Następnie wyrabiamy kruszonkę z masła, mąki i cukru. Regulujemy jej kruchość poprzez dodawanie mąki, gdy jest zbyt miękka lub masła gdy zbyt zbita. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 6 części. Z każdej formujemy okrągły placek, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i robimy lekkie wgłębienie szklanką w każdym placku. Następnie układamy śliwki. Rant smarujemy rozkłóconym białkiem. Odstawiamy całość do wyrośnięcia jeszcze na ok. 15 minut. Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy na kratce.

Smacznego! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...