31 sierpnia 2014

Drożdżowy chlebek z malinami.

Wakacje nieubłaganie zmierzają ku końcowi, to ostatni sierpniowy, beztroski weekend ("to ostatnia niedziela", mogą zaśpiewać idący do szkoły.. :)), dla mnie będą wprawdzie trwać jeszcze miesiąc, ale wrzesień zawsze, mimo wszystko kojarzyć się będzie ze szkołą, jesienią i końcem wolności.

Ostatni dzień sierpnia uczcić warto czymś wyjątkowym, czyli słodkim chlebkiem malinowym na śniadanie :) Oczywiście nie jest to przepis tylko na dziś, bo przecież weekendowe śniadania można celebrować także we wrześniu, dopóki nie zabraknie na targu, czy w ogrodzie malin. Bo to one są tu najważniejsze, opowiadają za lekko kwaskowy smak i za wyjątkowy kolor tego nietypowego chleba :) Jedząc go warto mieć pod ręką kubek mleka lub filiżankę kawy, wtedy smakuje jeszcze lepiej :)

Uczniowie, rodzice, nauczyciele - oby ten nowy rok szkolny, był tak samo udany jak kończące się wakacje, do napisania we wrześniu, ja dołączę do Was za miesiąc! :)


Składniki:
  • 15 g drożdży świeżych
  • 3/4 szklanki letniego mleka
  • 60 g cukru + do posypania
  • 400 g mąki
  • 50 g rozpuszczonego, wystudzonego masła + 2 łyżki do posmarowania
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • 150 g malin
Przygotowujemy rozczyn z drożdży, 1/2 szklanki mleka, łyżki cukru i łyżki mąki. Odstawiamy na ok. 15 min aż ruszy. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy sól, wlewamy rozczyn, resztę mleka i żółtka, mieszamy, następnie dodajemy masło. Zagniatamy gładkie ciasto. Przekładamy do obsypanej mąką miski, przykrywamy ściereczką. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 1 h. Wyrośnięte ciasto rozwałkowujmy na posypanym lekko mąką papierze do pieczenia (ułatwi to przeniesienie chlebka na blachę) na prostokąt o wymiarach ok. 50 x 30 cm. Smarujemy środek ciasta masłem, boki zostawiamy czyste po ok. 10 cm z każdej strony, wykładamy maliny na ciasto posmarowane masłem. Przeciwległe końce ciasta składamy (nakładając lekko na maliny), nieposmarowane boki nacinamy w paski (ilość pasków powinna się zgadzać po jednej i drugiej stronie) i nakładamy paski na siebie, na zmianę z jednej i drugiej strony, aż utworzy się przeplatanka z prześwitami. Przekładamy chlebek delikatnie na blachę. Smarujemy lekko mlekiem. Odstawiamy na ok. 15 min do wyrośnięcia. Pieczemy 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Wyjmujemy, studzimy na kratce. Wystudzony chlebek lukrujemy i ew. posypujemy posiekanymi pistacjami.

Lukier:
  • 200 g cukru pudru
  • 2 - 3 łyżki gorącej wody
Cukier puder ucieramy z wodą do uzyskania gładkiej, dość gęstej masy (gęstość regulujemy poprzez dodanie pudru jeśli jest za rzadki lub wody, gdy jest za gęsty).

Smacznego! :)

29 sierpnia 2014

Rustykalne kruche babeczki z owocami i kremem.

Rustykalne, bo nie nie można idealnie odtworzyć ich kształtu, każda jest inna i jedyna w swoim rodzaju :) Nie potrzebne są zatem specjalne foremki do kruchych babeczek, wystarczy zwykła blacha na muffiny i można tworzyć swoje wyjątkowe babeczki :)

Ja nadziałam je zwykłym kremem na bazie śmietany i serka, ale to od Was zależy czy będzie ono takie same, czy macie akurat ochotę na babeczkę z kremem budyniowym, to samo dotyczy owoców. Ja udekorowałam swoje babeczki tym co cieszy oko na koniec wakacji (w sumie wyszły mi pożegnalne babeczki :)), czyli malinami, jeżynami i borówkami, ale na ich początku możecie użyć truskawek, bo przecież przepis na zniknie i mam nadzieję, że przyda się w sezonie na różne owoce :)

Dlatego też przepis zatytułowałam jako "kruche babeczki z owocami i kremem", bo ma być to tylko baza, którą dowolnie według własnego gustu, czy też humoru możecie zmieniać :) Choć oczywiście miło mi będzie, jeśli ktoś zrobi w ten weekend moją wersję, tak na pożegnanie wakacji :)


Składniki (12 babeczek):

Ciasto:
  • 225 g mąki pszennej
  • 125 g twardego, zimnego masła
  • 115 g cukru pudru
  • 1 małe żółtko
  • 1,5 łyżki zimnego mleka 
Mąkę, cukier puder i masło pokrojone na kawałki wkładamy do miski, miksujemy na wysokich obrotach, aż do powstania kruszonki. Na koniec dodajemy żółtko i mleko, miksujemy do połączenia składników. Wyjmujemy ciasto z misy i formujemy na blacie kulę. Zawijamy w folię i wkładamy do lodówki do schłodzenia na godzinę. 
Schłodzone ciasto dzielimy na 12 części. Każdą rozwałkowujemy na okrągły placek, którym wykładamy wgłębienie w blaszce do muffinek (lub klasyczną foremkę do babeczki). Nakłuwamy ciasto widelcem. Pieczemy w temp. 180 stopni przez ok. 15 min, aż ciasto ładnie się zezłoci. Studzimy na kratce w formie przez 15 min, następnie wyjmujemy i studzimy bez.
Przygotowujemy krem.

Krem:
  • 100 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej) 
  • 100 g serka mascarpone lub śmietankowego typu Almette
  • 1 łyżka cukru pudru
  • maliny, jeżyny i borówki do dekoracji
Kremówkę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno, następnie stopniowo dodajemy serek, miksujemy do powstania gładkiej masy. Wykładamy po ok. 2 łyżki kremu na każdą babeczkę, dekorujemy owocami. Podajemy od razu.

Smacznego! :)


27 sierpnia 2014

Mini Pavlova z malinami, pistacjami i hibiskusem.

Hibiskusowy puder znów w natarciu, tym razem przełamuje wspólnie z malinami słodycz Pavlovej :) Świetnie spisał się także w roli naturalnego barwnika do kremu, można powiedzieć, że ma same zalety :) Powstała zatem Pavlova w kolorze różu, z pistacjowymi "listkami", jest to wizja malinowego chruśniaka na bezie (to chyba jakieś zadatki artystyczne? :)) w wersji mini, a dlaczego mini?

O tym, że Pavlovą w naszym domu się wprost ubóstwia już wiecie, zawsze jest więc "problem" kto ma zjeść więcej lub mniej, gdy zrobię wersję "maxi" ;) Dlatego znów (tak jak w przypadku tart) postawiłam na wersję mini, czyli każdy je po równo i nikt nie jest pokrzywdzony, smak ten sam, a wygląd chyba jeszcze ładniejszy i bardziej zachęcający do zjedzenia niż przy standardowej wersji :)

Zachęcam do wypróbowania (nie tylko od święta, bo beza na prawdę da się lubić i zrobić bez stresu :)) i "pobawienia" się w domowego artystę :)


Składniki (6 porcji):
  • 4 białka
  • 250 g cukru kryształu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej   
Białka ubijamy w misce na sztywno. Stopniowo dodajemy cukier i miksujemy przez ok. 5 minut. Dodajemy sok z cytryny i przesianą mąkę ziemniaczaną, delikatnie mieszamy. Na blaszce układamy papier do pieczenia, rysujemy 6 okręgów o średnicy ok. 7 cm. Nakładamy bezę do każdego okręgu.Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 2 - 3 min, następnie przez 25 minut w temp. 140 - 150 stopni. Wyłączamy piekarnik i trzymamy bezy w zamkniętym jeszcze przez 15 minut.
Studzimy na kratce.  Przygotowujemy krem.

Krem:
  • 100 ml śmietany kremówki (bardzo mocno schłodzonej) 
  • 50 g serka śmietankowego Almette
  • 1 czubata łyżeczka cukru hibiskusowego
  • maliny i posiekane pistacje do dekoracji
Kremówkę ubijamy z hibiskusowym cukrem pudrem na sztywno, następnie dodajemy serek Almette, miksujemy do powstania gładkiej masy. Wykładamy po 2 łyżki kremu na każdą bezę, dekorujemy malinami i pistacjami. Podajemy od razu.

Smacznego! :)


Przepis bierze udział w konkursie Almette:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...