30 stycznia 2015

Urodzinowy tort czekoladowo - orzechowy (fistaszkowy).

No i przyszedł ten dzień, w którym to data urodzenia w dowodzie informuje, że to właśnie dziś. I tak na początku stycznia urodziny obchodziło moje dziecko (czyli blog ;)), a dziś przyszedł czas na mnie ;) Nie mogło zatem obyć się bez tortu (bo niemożliwe jest żeby "szewc bez butów chodził" ;))

I tak oto mam tort czekoladowo - fistaszkowy, choć zawsze marzył mi się tort z truskawkami, którego to często zazdrościłam osobom urodzonym w czerwcu i w zasadzie jest to jedyna rzecz, której brakuje mi w obchodzeniu urodzin w styczniu. Poza tym uważam, że fajnie jest urodzić się zimą, bo ma ona dużo uroku, który jednak nie zawsze chce pokazać. Fajnie jest obudzić się w dniu swoich urodzin, wyjżeć za okno i zobaczyć kilkanaście centymetrów śniegu i -10 na termometrze i pomyśleć sobie jaki piękny jest dzień. Jednak niestety zima w tym roku nie chciała mi sprawić takiego urokliwego prezentu, a szkoda, bo ja specjalnie dla niej stworzyłam cykl Białych przepisów :)
Za ten brak śniegu jest dziś więc dziś czekoladowo, nie biało, tak na przekór ;)

A teraz koniec już o zimie i moich urodzinach, bo przecież wpadacie tu głównie po przepis :) Zatem do rzeczy: myślę, że tort ze sporą ilością czekolady i orzechów ziemnych jest idealny na uczczenie takiego dnia jak urodziny i nie chodzi tu wyłącznie o mnie, ale o duży procent solenizantów w ogóle, bo kto nie przepada za czekoladą i fistaszkami? :)

Jest prosto (czyli tak jak lubię), ale zarazem trochę wykwitnie i elegancko, bo kolory na torcie zgrały się jakoś tak w dość dostojną całość (nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie ;)). Powoduje to, że jest to tort, który można przygotować na ważna okazję jak chociażby właśnie urodziny, ale też podczas trwającego karnawału - taki tort może być wyjątkową, niebanalną ozdobą stołu, którą dodatkowo można zjeść ;))) Trzecia opcja jest zaś mniej wykwintna - zrobić taki tort dla samego siebie, dla sprawienia sobie przyjemności, poprawienia humoru (bo przecież czekolada i fistaszki, czy masło orzechowe, to najlepsi rozweselacze :)) i zjeść całość największą łyżką jaką macie w domu ;)
Bo przecież jedzenie słodyczy ma sprawiać nam przyjemność - zapomnijcie na chwile o tych nieszczęsnych wyrzutach sumienia. Nie, nie pójdzie "w boczki", nie jak jest to tort urodzinowy, czy na poprawę humoru :)

Udanego weekendu! :)


Składniki (forma 20 cm):

Ciemny biszkopt rzucany:
  • 5 małych jajek lub 4 duże
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki kakao
Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, dalej ubijając. Dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąkę i kakao mieszamy, przesiewamy i delikatnie dodajemy do ciasta.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).
Gorące ciasto wyjmujemy z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuszczamy je (w formie) na podłogę. Odstawiamy do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie studzimy. Przekrawamy na 3 blaty.
Nasączamy ponczem (u mnie 1/2 szklanki gorącej wody + 3/4 kieliszka whisky ).

Krem czekoladowo - orzechowy (warto przygotować krem przed upieczeniem biszkoptu):
  • 350 ml śmietany kremówki
  • 150 g czekolady gorzkiej
  • 3 łyżki masła orzechowego (najlepiej gładkiego, bez kawałków orzechów)
+ drobno pokrojone orzechy arachidowe (fistaszki) do obsypania wierzchu i kolejnych warstw

Połamaną czekoladę wrzucamy do rondelka, dodajemy masło orzechowe. Całość zalewamy śmietaną i podgrzewamy na małym ogniu aż czekolada i masło się rozpuści - nie gotujemy! (jeśli nie rozpuszczą się całkowicie to przecieramy je przez sito - przetarcie konieczne będzie też kiedy użyjecie masła typu 'crunchy'). Studzimy mieszankę w chłodnym miejscu, następnie wkładamy na kilka godzin do lodówki (musi być dobrze schłodzona). Zimną, czekoladową śmietankę ubijamy na sztywno.
Przekładamy blaty kremem. Kolejno pierwszy blat 1/3 kremu, posypujemy 1/3 części orzechów, następnie analogicznie postępujemy z 2 i 3.
Można podawać od razu, jednak dobrze żeby tort trochę schłodził się w lodówce.

Smacznego! :)
 

5 komentarzy:

  1. Wszystkiego, co najlepsze! Obyś dalej robiła takie pyszności,3

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :) ! " Bogaty " blog :). Jestem tu od niedawna i tak szukam fajnych miejsc. Dziś spędziłam sporo czasu,bo pochłonęła mnie lektura. Parę przepisów na pieczywo wzięłam do wypróbowania. I na pewno będę wracać :)..
    A z okazji urodzin życzę Ci nieustającej pasji, bo widzę ją tu w każdym wykonanym przepisie :). Zatem niech trwa i trwa :), a my, odwiedzający Cię " znajomi ", będziemy stąd czerpać to, co najlepsze :). Pozdrawiam urodzinowo :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Bardzo mi miło, że spodobał Ci się mój blog i mam nadzieję, że będziesz wracała tu częściej :)
      Takie komentarze są bardzo budujące i dają jeszcze więcej energii do działania! :) Dziękuję :)
      Dziękuję również za urodzinowe życzenia, będę dawała z siebie jak najwięcej, bo warto, choćby dla takich czytelników jak Ty ;)

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. Agatko jeszcze raz dużo dobrego i spełnienia marzeń!!
    Torcik doskonały i nie przeszkadzają mi tu żadne kalorie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...