30 stycznia 2013

Faworki.

Były tu już mini pączki, donaty i róże, a że do Tłustego Czwartku został ledwie tydzień. Czas więc na klasyk, czyli Faworki (zwane też Chrustami). To zdecydowanie największy konkurent pączków - lekkie, niezbyt słodkie, no i przede wszystkim można pochłonąć od razu całą miskę tych pysznych "zawijańców". Musiały się tu pojawić, bo kto nie lubi faworków?! Większość na pewno skusi się na ich zrobienie w nadchodzącym tygodniu :)

P.S Trochę prywaty: u mnie dziś faworki urodzinowe zamiast tortu, dla moich miłych gości (tych realnych i tych blogowych) ;)


Składniki (2 miski pełne faworków) w temp. pokojowej:
  • 1,5 - 2 szklanki mąki
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki gęstej śmietany (18%)
  • 1 łyżka spirytusu
  • cukier puder do posypania
+ tłuszcz do smażenia (olej, smalec)

Wszystkie składniki zagniatamy na gładkie, elastyczne ciasto. Kilkakrotnie  rozwałkowujemy, składamy i "bijemy" ciasto wałkiem (tak, żeby widoczne były pęcherze). Tak przygotowane ciasto, bardzo cienko rozwałkowujemy i radełkiem lub nożem wycinamy wąskie paski. Każdy pasek w środku nacinamy i przewlekamy ciasto przez otwór. W płaskim rondlu rozgrzewamy tłuszcz i smażymy faworki z obu stron na złoty kolor. Odsączamy na papierowym ręczniku. Po odsączeniu posypujemy faworki cukrem pudrem.

Smacznego! :) 



4 komentarze:

  1. Faworki urodzinowe z okazji Twoich urodzin? Spóźnione najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm faworki, pierwszy "wypiek", jaki pomagałam Mamie, zawijając je na wstążeczkę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość z nas od tego zaczynała ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...