14 sierpnia 2014

Babeczki podwójnie malinowe.

Sierpień od zawsze kojarzy mi się z malinami, tak jak czerwiec z truskawkami. Każdy miesiąc ma dla mnie swój owoc lub owoce. Dlatego z uporem teraz piekę z malinami, w czerwcu z truskawkami, a we wrześniu będzie wysyp śliwek :)

Jest środek sierpnia, więc nadszedł najwyższy czas na klasyk, czyli niby "zwykłe" babeczki z malinami. Dlaczego niby? Bo często o muffinach mówi się jako o zwykłych, prostych ciastkach, do których zbytnio nie trzeba się przykładać, jednak kiedy już dodamy do nich trochę kremu stają się niezwykłe. Mają szyk i elegancję, ładnie wyglądają w dłoni i na stole, wprawiają w zachwyt gości, których nimi częstujemy. Dlatego warto czasem poświęcić kilka minut dłużej w kuchni, dla efektu i chociażby dla własnego lepszego samopoczucia, bo kto z nas nie pęka z dumy kiedy zrobi coś miłego dla oka i podniebienia? :)

Moje babeczki ze zwykłym malinowym dołem i niezwykłą malinową górą, stworzyły duet idealny i zostały nazwane babeczkami podwójnie malinowymi :) I choć mistrzem dekoracji nadal nie jestem, to pękam z dumy, i Wy też pękajcie, cokolwiek upieczecie ;)


Składniki (12 sztuk):

Ciasto:
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki oleju lub rozpuszczonego, wystudzonego masła
  • 3 jajka
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 - 4 maliny na babeczkę
Krem:
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 100 g serka twarogowego (użyłam Almette malina-jagoda)
  • 10 sztuk malin
W jednej misce mieszamy składniki mokre tj. mleko, olej lub masło, jajka i ekstrakt, w drugiej zaś suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i łyżeczkę cynamonu. Składniki suche dodajemy do mokrych i mieszamy do połączenia składników. Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, do każdej papilotki nakładamy ciasto do ok. 3/4 jej wysokości oraz po 3 - 4 maliny.
Pieczemy 20 - 25 min (aż się zezłocą) w temperaturze 190 stopni. Po wyjęciu z piekarnika, studzimy muffinki w foremce przez ok. 10 min, następnie przekładamy je na kratkę.
Kremówkę ubijamy na sztywno. Cały czas ubijając stopniowo dodajemy serek, na końcu dodajemy maliny. Krem przekładamy do szprycy (końcówka z gwiazdką) i dekorujemy wystudzone babeczki. Każdą babeczkę możemy dodatkowo przyozdobić maliną.

Smacznego! :)

3 komentarze:

  1. Mmm... Malinowe... Już je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. One zawsze będą elegancko wyglądać, taki już ich urok: ))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...